Tiktokerka zrezygnowała z depilacji i robi furorę w internecie. Nie wszystkim się to podoba. "Jestem w szoku"

Tiktokerka, która odrzuciła depilację i uświadamia, że to nie jest kobiecy obowiązek, zdobywa coraz większą popularność w mediach społecznościowych. Kobieta edukuje w temacie ciałopozytywności, ale nie wszystkim się to podoba. Mierzy się z hejtem.

Mówi się, że kobiety zaczęły się powszechnie depilować podczas II wojny światowej, przez którą w amerykańskich sklepach nie można było dostać pończoch. Kiedy kilkanaście lat później bikini zdominowało miejskie plaże, nie było już odwrotu. Maszynki poszły w ruch. Dziś historia zatacza koło, a kobiety coraz częściej walczą z postrzeganiem braku gładkiego ciała jako wadę czy objaw lenistwa i zaniedbania. Calita Fire stara się edukować na ten temat w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Czy Jacek Szawioła uzależnił się od sławy? "Sławnym zostaje się pokazując d**ę na TikToku"

Tiktokerka wyrzuciła maszynkę do golenia. Uświadamia o ciałopozytywności

Calita Fire to popularna za granicą tiktokerka, której udało się uzbierać na swoim profilu już ponad 100 tysięcy obserwujących. Wykorzystuje to, aby szerzyć uświadamiające treści, dotyczące wyidealizowanych współczesnych kanonów piękna i wywieranej na kobiety presji społecznej. Jej content w głównej mierze dotyczy pokazywania, że rezygnacja z depilacji nie jest niczym złym i powinna być powszechnie akceptowana. 

Tiktokerka promuje swoje treści głównie poprzez zamieszczanie filmików ze swoim wizerunkiem. Jak sama twierdzi, całkowicie odrzuciła golenie ciała i stawia na promowanie naturalności. Chętnie pokazuje się w kostiumie kąpielowym czy bikini, pokazując, że w owłosieniu na kobiecym ciele nie ma nic odrażającego. Więcej zdjęć tiktokerki znajduje się w galerii.

Jednak nie zawsze tak było. Influencerka sama przyznaje, że kiedyś myślała, że golenie się jest jej obowiązkiem. "Wyobrażacie sobie, że kiedyś myślałam, że muszę się ogolić, aby założyć sukienkę?" - pisała pod jednym ze swoich postów. Teraz natomiast popularyzuje twierdzenie: "Piękno leży w naturze", które często powtarza na nagraniach. 

Wzbudza sporo kontrowersji. Calita Fire mierzy się z hejtem

Nie wszyscy podzielają spojrzenie tiktokerki. Calita Fire często w mediach społecznościowych musi odpowiadać na hejt i krytyczne komentarze. Wielu osobom nie podoba się to, że kobieta pokazuje swoje owłosienie w internecie. "To jest okropne", "Jestem w szoku", "Przestań się tak obnosić, nie każdy chce to oglądać", "Publiczne pokazywanie włosów w różnych miejscach, to jednak nie dla mnie" - takie opinie można przeczytać pod jej nagraniami. 

Jednak pod postami influencerki można znaleźć także głosy z zupełnie drugiej strony. Wiele kobiet popiera to, co robi Fire i chwali ją za odwagę. Nie brakuje też osób, komplementujących urodę 30-latki. "Pięknie", "Jesteś piękną kobietą", "Kobieta powinna móc być owłosiona tam, gdzie chce", "Twoje ciało twój wybór" - piszą internauci. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.