12 marca kolejna uczestniczka wyszła ze studia "Milionerów" z główną nagrodą. Księgowa z Warszawy, Elżbieta Marszalec poprawnie odpowiedziała na wszystkie 12 pytań. Ostatnie z nich dotyczyło... geometrii. "Ile wymiarów ma geometryczny punkt?" - przeczytał z ekranu Hubert Urbański. Początkowo uczestniczka myślała nad odpowiedzią C: dwa. Po chwili zmieniła jednak zdanie. - Punkt ma współrzędne na płaszczyźnie, a nie wymiary. Oś rzędnych, oś odciętych to są jego współrzędne. Wymiar to jest wysokość, szerokość. (...) No to taki punkt nie ma wymiarów - stwierdziła i zaznaczyła odpowiedź A: zero. Studio opuściła z okrągłym milionem! Na co go przeznaczy?
Jeszcze przed udzieleniem odpowiedzi Hubert Urbański wypisał czek, który miał z pewnością w jakiś sposób zachęcić uczestniczkę do podjęcia ryzyka. - Tak to wygląda - wypalił, pokazując plakietkę. - Ładnie wygląda! - odpowiedziała mu księgowa. - Ale żebyśmy się zrozumieli. Muszę też powiedzieć, że zła odpowiedź to minus 450 tys. zł - tłumaczył. Uczestniczka zaczęła rozmyślać nad tym, co mogłaby zrobić za 50 tys. zł, które zostałyby z nią po udzieleniu złej odpowiedzi. - Samochód już wymienię. (...) No chyba nic więcej za 50 tys. zł. - stwierdziła. - A za milion co wymienisz? - dopytywał Urbański. Uczestniczka zdradziła, że zamierza pomóc synowi i córce w kupnie mieszkań.
Po nagraniach Elżbieta Marszalec udzieliła krótkiego wywiadu, w którym rozwinęła swoją wypowiedź. "Tak jak mówiłam w programie, mam dwoje dzieci, które bardzo kocham. Syna i córkę. Syn jest starszy, córka młodsza. Są światłem mojego życia. (...) Bardzo chciałabym im ułatwić start w dorosłość. W tej chwili bardzo ciężko jest młodym ludziom. Nie mówię, że nam było łatwo - do dzisiaj spłacam kredyt mieszkaniowy. Niemniej tak sobie myślę, że jeżeli im będzie trochę lżej, to bardzo mnie to ucieszy. Dlatego po prostu dołożę im się do mieszkań. Chciałabym, żeby jedno i drugie miało swój kąt, który mogłoby nazwać swoim domem" - mówiła.
Jakiś czas temu Polsat zorganizował krótką sesję Q&A z Hubertem Urbańskim. Internautów ciekawiło, czym zajmowałby się prezenter, gdyby nie występował w "Milionerach". - O rany, gdyby nie 'Milionerzy'... Ja startowałem w castingach do tylu programów, że dzisiaj tylko błogosławię ten dzień, kiedy zadzwonili do mnie, że chcą mnie w 'Milionerach' i zaprosili mnie do współpracy, bo startowałem w castingach do takich programów, które wystartowały i na przykład po sezonie albo po dwóch padły, więc nawet boję się myśleć, co by było. Nie chcę myśleć, no po prostu cieszę się tym, co jest. Naprawdę bardzo się cieszę - mówił.
Karol Nawrocki 12 marca o godz. 20 wygłosił orędzie. Ekspertka nie ma wątpliwości. "Pozuje i gra"
"Milionerzy". Padło pytanie za milion! Uczestniczka zaryzykowała
Chotecka i Pazura urządzili dom w bieli i drewnie. Ogród to prawdziwa perełka
Tyle Tomasz Stockinger zarabia w "Klanie". "To najwyższa półka"
Cielecka i Linda nie pojawili się w sądzie. Ujawniono szczegóły kolejnej rozprawy
Olga Frycz z całą gromadką dzieci. Fani od razu zauważyli zmianę
"Milionerzy". Księgowa z Warszawy usłyszy pytanie za milion. Znamy jego treść
Pogrzeb Magdaleny Majtyki. Jej mąż podał datę
Damian Kordas ocenił menu, które podano szwedzkiej parze królewskiej. "Jedyne, czego nie rozumiem..."