Gołębie przejęły balkon Anny Muchy. "To jest jakaś masakra!"

Anna Mucha ma problem, którym podzieliła się z fanami. Okazuje się, że nie może spędzać spokojnie czasu na balkonie. Wszystko przez... gołębie!
Dramatyczny apel Anny Muchy ws. gołębi
Fot. Instagram/@taannamucha

Anna Mucha od lat dzieli się codziennością w mediach społecznościowych. Unika jednak mówienia o najbliższych. Rzadko możemy od niej usłyszeć o partnerze czy dzieciach. Aktorka 25 marca zdecydowała się opowiedzieć fanom o problemie na Instagramie. Okazuje się, że sen z powiek gwiazdy spędzają gołębie. Mucha nie ukrywa, że irytuje ją fakt, iż ptaki brudzą jej balkon. 

Zobacz wideo Mucha wspomina "TzG". To wszystko przez Miszczaka!

Anna Mucha szuka pomocy u fanów. Chodzi o gołębie na balkonie

Anna Mucha podzieliła się z obserwatorami na Instagramie historią o gołębiach na balkonie. - Dobra, chwila prawdy. Wyszłam na balkon, który już nie należy do mnie. Należy do gołębi. Zatrzęsienie g***a gołębiego i to jest jakaś masakra! Po prostu masakra - grzmiała na InstaStories aktorka. Zapytała również fanów o to, co pomoże jej walczyć z ptakami.

- Co jest skutecznego, żeby je odstraszyć? Nie lubię gołębi, okej?! I animalsi mogą w tej chwili, że tak powiem, wieszać na mnie psy, chociaż psy lubię, ale gołębi nie lubię i nikt mnie do nich nie przekona!

- stwierdziła. - To są szczury latające, obrzydliwe, s*****e. W każdym razie walczę. W sensie chcę jakoś je odstraszyć. Proszę o pomoc - apelowała zirytowana Mucha. My ruszamy z pomocą. Tu znajdziecie sposoby na to, by gołębie trzymały się z daleka od waszych balkonów: Gołębie trzymają się na kilometr od balkonu. Chwyt tanioszka działa bez chemii i hałasu.

Anna Mucha wybrała już sposób na gołębie 

Aktorka wybrała się na spacer z psem i odpowiedziała na wiadomości od fanów. - Ja to jednak jestem starej daty, bo mówicie mi, że ChatGPT powinien mi odpowiedzieć, a ja wolę zapytać was - powiedziała już na wstępie. Siatka jest świetnym pomysłem, ale nie mam, jak jej zamontować, więc to odpada. Piszecie mi o kolcach - rozumiem, że są skuteczne, ale to nie jest dobre rozwiązanie, abstrahując od ceny. Sugerujecie, żebym kupiła sobie kota, ale, niestety, na razie nie mogę go mieć - wymieniała Mucha. - Mogę ewentualnie wypuścić Czesława na balkon. To jakieś rozwiązanie i chyba najbardziej humanitarne - dodała.

Następnie gwiazda wspomniała o kolejnych pomysłach obserwatorów. - Pojawił się też pomysł z sokolnikiem i dźwiękiem sokoła, ale boję się, że jeśli pojawi się sokół, to nie będzie gołębi tylko przez jakiś czas, a potem one się przyzwyczają. Był też pomysł taśm odblaskowych i chyba tego spróbuję - przyznała. - Będę was informować. Mam strasznie zabrudzony balkon. To jest coś naprawdę obrzydliwego - skwitowała zniesmaczona. 

Więcej o: