Agata Młynarska była gościnią najnowszego odcinka podcastu "Galaktyka Plotek". Dziennikarka opowiedziała między innymi o tantiemach, które otrzymuje z twórczości ojca, a także o tym, dlaczego zdjęto z anteny jej program "Konfrontacje Agaty". Na zakończenie rozmowy opowiedziała, jak niespodziewanie razem z mężem kupiła dom za granicą.
Marcin Wolniak zapytał Agatę Młynarską o to, gdzie jest jej miejsce na Ziemi. Odpowiedź dziennikarki była bardzo emocjonalna. - Moje miejsce na Ziemi jest tam, gdzie są moi bliscy. A tak się składa, że mam bardzo silne korzenie rodzinne i bardzo kocham miejsce moje tu, w Warszawie. Uwielbiam to, jak sobie idę Alejami Ujazdowskimi, przez Łazienki i sobie patrzę na te drzewa. Czuję totalne wzruszenie, kiedy idę do Królikarni czy kiedy jadę do Lasu Kabackiego. Ja to uwielbiam - mówiła.
Młynarska nie ukrywała jednak, że ważna jest dla niej także posiadłość w Hiszpanii, którą spontanicznie kupiła z mężem. - W 2018 roku [w moim życiu - red.] pojawiła się Hiszpania. To był zupełny przypadek, decyzja nieplanowana - usłyszeliśmy.
Skąd pomysł na Walencję? Ten wybór również miał być spontaniczny. - Wymyśliliśmy z moim mężem - bo on ma jakieś swoje dawne życie, ja mam swoje dawne życie - że pojedźmy do miejsca, w którym żadne z nas nie było. Jeżdżąc tak palcem po mapie z moim mężem, wymyśliliśmy, że będzie to Walencja - powiedziała z uśmiechem.
Młynarska w "Galaktyce Plotek" z sentymentem wspominała, jak wyglądały kulisy wakacji, kiedy podjęła z Przemysławem Schmidtem decyzję o zakupie nieruchomości za granicą.
Polecieliśmy do Walencji i spędziliśmy tam cudowne chwile. Wzięliśmy samochód, żeby obejrzeć okolicę i wjechaliśmy w taką przestrzeń jak z bajki, gdzie były gaje pomarańczowe, piękne oliwki.
- Mój mąż zobaczył domeczek i tam było napisane "property for rent, for sale" [nieruchomość do wynajęcia, na sprzedaż - red.]. Weszliśmy tam, tak dla zabawy. Ja mówię: "Co my robimy?", a on na to: "Co nam szkodzi, mamy wolny czas". Poprosiliśmy pana, żeby nam pokazał, jak tam jest - mówiła Młynarska, która nie ukrywała, że wówczas towarzyszyły jej ogromne emocje.
Nie znaliśmy języka, nie znaliśmy tam nikogo, nie mieliśmy tam rodziny, znajomych, przyjaciół - nic po po prostu. Nic nie wiedzieliśmy o tym miejscu
- wyliczała. Sama posiadłość - mimo że dom był nieco zniszczony - zrobiła na niej ogromne wrażenie. - Ten przemiły pan pokazał nam domeczki na wzgórzu. Trafiliśmy do takiego domku z lat 80., trochę zrujnowanego, jak z "Tajemniczego ogrodu", zarośniętego. Gdzieś był jakiś gołąb w kominku, 17 kotów tam latało, brudny basen, brudna ziemia, piękne drzewo cytrynowe i oliwki - opowiadała.
Dziennikarka zdradziła, że miejsce im się wyjątkowo spodobało, a właścicielom domu zależało na szybkiej sprzedaży. - Cena nie była wcale taka wysoka. Mniej więcej odpowiednik dwupokojowego mieszkania w Warszawie - usłyszeliśmy. Młynarska przyznała, że zapłaciła z mężem małą zaliczkę i zaczęli remontować dom. Prace remontowe przerwała im pandemia COVID-19. W końcu jednak udało się odnowić lokum i obecnie małżonkowie nie tylko w nim mieszkają, ale też chętnie zapraszają do siebie całą rodzinę. Wszystko po to, by wspólnie biesiadować pod drzewem oliwnym.
Żona Gortata szuka pracownika. Lista wymagań jest długa. Kwestia pensji oburza
Tak w młodości wyglądali Andrzej i Agata Dudowie. Spójrzcie na spodenki polityka i fryzurę jego żony
Rozjuszony Miszczak nie chce Janji Lesar w "Tańcu z gwiazdami". Wiadomo, co się stało. "Strzał w kolano"
Kubicka zalała się łzami i wszystko nagrała. "Ja po prostu nie mogę"
Rutkowski rusza w pościg za Romanowskim! Tylko nam wyjawił: Gleba i pozamiatane
Córka Fraszyńskiej i Gonery też robi karierę w show-biznesie. Tak wygląda 35-letnia Nastazja
Niespodziewane sceny na koncercie Maty. Kamery uchwyciły pocałunek Quebonafide i... Okiego. To nagranie to hit!
Ile naprawdę zarobi Alicja Szemplińska na Eurowizji? Odpowiedź może zaskoczyć
Pola Wiśniewska zmieni nazwisko po rozwodzie? Jednoznaczna odpowiedź