W dniach 21-25 czerwca odbył się jeden z największych festiwali muzycznych w Wielkiej Brytanii. Tego roku na scenie Glastonbury miała wystąpić Lana Del Rey. Jednak gwiazda przez długi czas nie pojawiała się na scenie, czym mocno nadwyrężyła cierpliwość fanów. W końcu piosenkarka wytłumaczyła swoje spóźnienie tym, że... musiała ułożyć włosy.
Lana Del Rey miała wystąpić na drugiej, mniejszej scenie podczas festiwalu w Glastonbury. Na miejscu zaczął zbierać się ogromny tłum fanów, którzy czekali na koncert mający się rozpocząć o 22:30. Jednak minuty mijały, a po gwieździe nie było ani śladu. Wiele festiwalowiczów zaczęło zastanawiać się, czy nie pójść posłuchać innych gwiazd wieczoru. W końcu artystka pokazała się po ponad pół godziny.
Okazało się, że spóźnienie nie było jedynym problemem wokalistki. Po kilku piosenkach odcięto zasilanie jej mikrofonu oraz wyłączono telebimy, ponieważ Lana Del Rey przekroczyła czas przeznaczony na jej występ. Zrozpaczeni fani byli naprawdę zszokowani, gdy występ ich ulubionej artystki został przerwany. Mimo że piosenkarka odmawiała zejścia ze sceny, to i tak musiała zakończyć koncert w połowie.
Po fatalnym spóźnieniu Lany Del Rey na swój występ na Glastonbury oburzeni fani zaczęli zastanawiać się, co spowodowało takie obsunięcie czasowe. Wiele osób spekulowało, że artystka mogła próbować zbojkotować festiwal. W marcu piosenkarka sugerowała, że zrezygnuje z zagrania na tej imprezie, ponieważ w składzie dominują biali mężczyźni. Zarzuciła również organizatorom, że na plakacie promującym headlinerów otrzymała mniejsze wyróżnienie od Arctic Monkeys, Guns N' Roses czy Eltona Johna.
Jednak prawdziwy powód swojego spóźnienia gwiazda wyjawiła, gdy tylko pojawiła się na scenie. "Przepraszam, ułożenie moich włosów zajmuje tak dużo czasu. Jeśli odetną prąd, jedziemy dalej" - wyznała szczerze przed rozpoczęciem występu. Artystka wywołała kolejne kontrowersje, kiedy podczas koncertu zaczęła palić elektronicznego papierosa, chociaż zabraniał tego regulamin festiwalu.
Burza po przerwanym koncercie Męskiego Grania. Widzowie domagają się jednego
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Grała Wonder Woman. Tak dziś wygląda 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
To za to Blanka oberwała po występie na Miss Supranational 2026. "Żenada"
Kto zyska, a kto straci na odejściu Kurzopków z Polsatu? "Ruch może okazać się korzystny, jeśli..."