Arnold Schwarzenegger miał żonę, kiedy wdał się w romans z, także zamężną, pokojówką. Owocem relacji Patty i filmowego Terminatora jest Joseph. 25-letni obecnie mężczyzna nosi nazwisko męża matki i ani myśli o zostaniu Schwarzeneggerem juniorem. Rozwija karierę pod własnym nazwiskiem i już może pochwalić się niebagatelnymi sukcesami.
Joseph Baena odziedziczył po biologicznym ojcu niesamowitą urodę i zamiłowanie do kulturystyki. Nieobcy jest mu również show biznes - syn Arnolda brał udział w "Tańcu z Gwiazdami", pojawiał się także w kilku produkcjach filmowych. Doskonale idzie mu także rozwijanie swoich mediów społecznościowych. Obecnie jego konto na Instagramie obserwuje już prawie pół miliona osób, a liczba ta ciągle rośnie. Na profilu możemy znaleźć filmy Joe z siłowni, a także zdjęcia z czerwonego dywanu.
Z biologicznym ojcem Joe ma obecnie bardzo dobre kontakty. W dzieciństwie mocno peszył go fakt, że jego rodzic jest tak wielką gwiazdą. Relacja ze Schwarzeneggerem dojrzała z czasem. Chociaż aktor okazał się świetnym ojcem, to Joe chce zostać przy nazwisku męża swojej matki. "Ogólnie rzecz biorąc, nigdy nie miałem nazwiska Schwarzenegger. Myślę, że tak naprawdę chodzi o to, że tak naprawdę nie skupiłem się na zmianie. Robię swoje, nie myślałem o tym zbyt wiele. Mam już nazwisko, już tak dużo robię, odnoszę sukcesy i idę naprzód z moimi celami" - mówił w podcaście UNWAXED.
Nietypowe zachowanie Karola Nawrockiego w USA. Tyle wystarczyło, by nadeszła pomoc
Odpadł i powiedział to wprost. Mateusz Pawłowski ocenia konkurencję z "TzG"
Wieści o córce Gonery i Przygody przyszły 30 marca. Wielki sukces Nastazji
Nie uwierzycie, kim jest partnerka Lesława Żurka. Będziecie w szoku, jak dowiecie się o kogo chodzi
Agata Młynarska o karierze Anny Popek. Posłużyła się wymownym cytatem
18-latek z "Must Be the Music" dostał pismo od prawnika rodziców. Poszło o słowa, które powiedział w programie
Ralph Kaminski ostro o Krystynie Prońko. "Antypatyczna osoba". Tak mu odpowiedziała
Tyle Cezary Pazura zarabia na powtórkach filmów. Złapiecie się za głowę
"The Voice Kids". Myśleli, że usłyszą hit Jacksona. To, co zrobił dziewięciolatek, wprawiło jurorów w osłupienie. "Nie wierzę"