Drew Barrymore karierę rozpoczęła bardzo wcześnie - pierwszy raz na ekranie pojawiła się w wieku 11 miesięcy w reklamie karmy dla psów. Szybko zyskała popularność. Nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ pochodzi z aktorskiego klanu. Aktorką była jej mama Jaid i ojciec John Drew Barrymore, znany z takich filmów jak "Ogniem i mieczem", "Gunsmoke" czy "Wojna Trojańska". Mężczyzna dorobił się nawet swojej gwiazdy w słynnej amerykańskiej Hall of Fame, podobnie zresztą jak jego matka - Dolores Costello. Aktorem był również dziadek od strony ojca, John Barrymore. Zasłynął rolą Hamleta. John i Dolores mieli jeszcze dwoje dzieci, również aktorów. Warto zaznaczyć również, że aktorem był również... pradziadek aktorki, Maurice Costello. I wszystko zostało w rodzinie.
W udzielonym magazynowi "People" wywiadzie sprzed roku aktorka przyznała, że od matki uniezależniła się w wieku 14 lat. Laureatka Złotego Globu w tym samym wywiadzie wyznała, że choć z matką łączy ją wiele bolesnych wspomnień, może na nią liczyć bez względu na ich bolesną przeszłość. Niedawno jednak, w rozmowie z The New York Times z jej strony padły mocne słowa.
Wszystkie ich mamy odeszły, a moja mama nie. Cóż, ja nie mam tego luksusu. Ale nie mogę czekać. Nie chcę żyć w stanie, w którym chciałbym, aby ktoś odszedł wcześniej, niż powinien. Mogę się rozwijać. Właściwie chcę, żeby była szczęśliwa, prosperowała i była zdrowa. Ale muszę, k***a, rosnąć, pomimo jej egzystencji na tej planecie – powiedziała, mówiąc o swoich sąsiadach
Media szybko podchwyciły ten temat, zarzucając aktorce, że chce śmierci swojej matki. Po raz kolejny na Barrymore wylała się fala krytyki. Teraz sama Drew opublikowała na Instagramie wideo, w którym oskarżyła tabloidy o przekręcanie jej słów.
Do wszystkich tabloidów, pie******e się z moim życiem, odkąd skończyłam 13 lat. Nigdy nie powiedziałam, że chciałabym śmierci mojej matki. Jak śmiecie wkładać mi w usta te słowa. Byłam bezbronna i starałam się mieć tę trudną i bolesną relację, przyznając jednocześnie, że jest to trudne, gdy rodzic żyje. Nie przekręcajcie moich słów, ani nie mówcie, że chciałabym, żeby moja matka umarła. Nigdy tego nie powiedziałam, nigdy tego nie zrobię - mówiła na nagraniu.
Drew choćby ze względu na wczesny start i znane nazwisko była skazana na sukces. Nie był on jednak łatwy. Dziewczynę szybko pochłonął blichtr Hollywood. Matka, która czuła się niespełniona, pchała ją do show-biznesu. Gwiazda "Szarych ogrodów" wyznała w wydanej w 2015 roku autobiografii, że już w wieku 9 lat matka zabierała ją do popularnego Studia 54 (klubu, który był mekką artystów i "świątynią rozpusty" - przyp.red.). Tam młodziutka Drew uzależniła się od alkoholu i narkotyków. Pierwszą kreskę kokainy miała wciągnąć w wieku 13 lat. W efekcie młoda aktorka dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo i dwukrotnie wylądowała na odwyku. Media chętnie rozpisywały się o upadku młodej gwiazdy kina.
18-latek z "Must Be the Music" dostał pismo od prawnika rodziców. Poszło o słowa, które powiedział w programie
Wieści o córce Gonery i Przygody przyszły 30 marca. Wielki sukces Nastazji
Językowa wpadka Karola Nawrockiego. Nie do wiary, jak napisał "Polska" po angielsku. Tak go tłumaczą
Nowe doniesienia w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Chodzi o jej samochód
Nowe wieści ws. zdewastowanego muralu Kory. Pojawiły się problemy. "Raczej niemożliwe będzie..."
Po latach ujawniono, na co miał chorować książę Filip. Rodzina królewska ukrywała prawdę?
Pola Wiśniewska wbija szpilę Michałowi Wiśniewskiemu. Opublikowała wpis, który uderza w jej (jeszcze) męża
Fani podzieleni zachowaniem i wyglądem Angeliny Jolie. To zaczęli jej wytykać
Dobrosz-Oracz pozwała Morawieckiego. "Powiedział to w Sejmie przy wielu kamerach"