Edyta Górniak zaśpiewa hit Tiny Turner w Sopocie? Gorączkowe zmiany na ostatnią chwilę. "Nie wie, czy da radę" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Tegoroczny Polsat SuperHit Festiwal za pasem. Plotek dowiedział się, że organizatorzy koncertu chcą uczcić w Operze Leśnej zmarłą 24 maja Tinę Turner. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, piosenkę królowej rock and rolla wykona Edyta Górniak.

Tina Turner zmarła 24 maja w swoim domu w Küsnacht niedaleko Zurychu w Szwajcarii. Miała 83 lata. Śmierć królowej rock and rolla poruszyła bardzo Edytę Górniak. Diwa poświęciła jej swoje instaStory, zdradzając, że przez to próba przed rozpoczynającym się jutro festiwalem w Sopocie nie poszła jak po maśle. "Tuż przed próbą dowiedziałam się, dowiedzieliśmy się wszyscy, o śmierci Tiny Turner. Była to duża dekoncentracja dla wszystkich nas, dla wszystkich muzyków" - wyznała. Minęły godziny i Plotek dowiedział się, że pojawił się pomysł, by diwa uczciła też pamięć Tiny na sopockiej scenie.

Zobacz wideo Edyta Górniak o swoim połączeniu z Disney: Czyżby wszechświat wiedział?

Polsat SuperHit Festiwal w Sopocie. Edyta Górniak wzruszona propozycją zaśpiewania Tiny Turner

Tina Turner trzy razy odwiedziła Polskę. A że jeden z nich miał miejsce w Sopocie, gdzie dała w 2000 roku dwugodzinny koncert, organizatorzy Polsat SuperHit Festiwal chcą z Opery Leśnej oddać jej hołd. Po burzy mózgów padł pomysł, że najodpowiedniejszą osobą, która poradzi sobie z repertuarem Tiny Turner będzie Edyta Górniak. Plotek dowiedział się, że ta propozycja bardzo ją wzruszyła.

Edyta jest poruszona docenieniem organizatorów. Nie uważa się za najlepszą, ale mówi, że poniekąd rozumie teraz te oczekiwania względem jej osoby i bardzo za nie dziękuje. Chciałaby bardzo na festiwalu Polsatu zaśpiewać piosenkę Tiny Turner, bo ona dostarczała jej przez całe życie tyle muzycznych emocji, że czuje się jej to winna. Nie wie tylko, czy da radę, bo na razie jej serce jest w rozsypce. Ale szuka już odpowiedniej piosenki - opowiada Plotkowi osoba z otoczenia Edyty.

Dowiedzieliśmy się, że organizatorzy sopockiego festiwalu są tak bardzo zdeterminowani, by to właśnie Edyta oddała ze sceny hołd Tinie Turner, że są gotowi na każde ustępstwo. "Idą jej na rękę i zrobią, co tylko chce. Ma dowolność w wyborze piosenki, jej długości czy dopasowanej aranżacji. Piłka leży tak naprawdę po jej stronie i będzie tak, jak ona chce" - mówi nasz informator. 

To nie pierwszy raz, gdy Edyta Górniak na festiwalu w Sopocie oddawałaby niespodziewanie hołd zmarłemu artyście. W 2018 roku podczas odsłony festiwalu emitowanej przez TVN, zmarła Aretha Franklin. Diwa wtedy w ostatniej chwili zdecydowała się wykonać utwór "(You Make Me Feel Like) A Natural Woman", którego kończyła się uczyć jeszcze w garderobie, na kilka chwil przed wyjściem na scenę. Jak będzie tym razem? 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.