Marta Nawrocka wypisała syna z edukacji zdrowotnej. Tak się tłumaczyła

Edukacja zdrowotna wzbudzała spore emocje. Marta i Karol Nawroccy wypisali syna z przedmiotu. Pierwsza dama odniosła się do sprawy w najnowszym wywiadzie, który został wyemitowany na antenie TVN24 14 lutego.
Marta Nawrocka wypisała syna z edukacji zdrowotnej. Wyjaśniła, dlaczego
Fot. screen TVN24

Marta Nawrocka udzieliła wywiadu Joannie Kryńskiej, a ich rozmowa wyemitowana została na antenie TVN24. Dziennikarka zapytała pierwszą damę o kwestię aborcji oraz in vitro. Poruszyły również temat pracy prezydentowej w Służbie Celno-Skarbowej oraz edukacji zdrowotnej - Nawroccy wypisali bowiem syna z przedmiotu. Takie zdanie na ten ostatni z tematów ma pierwsza dama.

Zobacz wideo Smaszcz o modowych wyborach Nawrockiej. "Daje się komuś przebierać"

Marta Nawrocka wprost o tym, co sądzi o edukacji zdrowotnej 

Edukacja zdrowotna to nieobowiązkowy przedmiot, który wszedł do programu szkół podstawowych i ponadpodstawowych we wrześniu zeszłego roku. Według MEN celem jest "wyposażenie dzieci i młodzieży w rzetelną wiedzę, umiejętności oraz postawy umożliwiające skuteczne dbanie o zdrowie własne i innych osób we wszystkich jego wymiarach: fizycznym, psychicznym, społecznym, środowiskowym i cyfrowym". Nawroccy zdecydowali się na wypisanie 15-letniego wówczas syna z przedmiotu, co było szeroko komentowane. W rozmowie z Joanną Kryńską pierwsza dama zaznaczyła, że sama idea jest słuszna, ale program przedmiotu wzbudził u niej wątpliwości

Edukacja zdrowotna jak najbardziej. Trzeba dzieci edukować o zdrowiu fizycznym, psychicznym, o właściwym odżywianiu. Ale treści w tym projekcie były dla nas niejasne i postanowiliśmy naszego syna nie zapisywać na te zajęcia

- wyjaśniła na antenie TVN24. - Duża rola rodziców jest w edukowaniu zdrowotnym. (...) To było dobrowolne. To myśmy zrezygnowali, żeby nasz syn nie uczestniczył w tych zajęciach. Nie wiem, jaki jest procent, ile dzieci uczestniczy w edukacji zdrowotnej. Myślę, że są jeszcze różne, inne projekty, w których dzieci mogą brać udział - dodała. 

Marta Nawrocka o tym, co sądzi na temat in vitro. Po tym pytaniu nagle zamilkła

W wywiadzie poruszono również kwestię in vitro. Marta Nawrocka uważa, że nikomu nie powinno odbierać się prawa do posiadania dziecka. - Nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka. Ja nie jestem w takiej sytuacji. Jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam naturalnie w ciążę, urodziłam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa - mówiła pierwsza dama. Zapytana jednak o to, czy ważne w tym przypadku jest wsparcie państwa dla rodzin korzystających z in vitro, zamilkła. Po chwili stwierdziła, że nie chce odpowiadać. - Proszę inny zestaw pytań - powiedziała.

Więcej o: