Córka Ciechowskiego walczy z macochą o spadek po ojcu. "Wszystkim kierowała Anka, ufałam jej". Przed nimi kolejna rozprawa

Weronika Ciechowska, córka lidera Republiki, walczy o spadek z macochą. W listopadzie ponownie spotkają się w sądzie.

Grzegorz Ciechowski był muzykiem, kompozytorem i autorem tekstów. Lider i wokalista zespołu Republika zmarł nagle 22 grudnia 2001 roku po przeprowadzonej w trybie nagłym operacji tętniaka serca. Artysta niedługo przed śmiercią, już w szpitalu, spisał testament, w którym uwzględnił jedynie swoją żonę Annę Skrobiszewską. Teraz córka Ciechowskiego i Małgorzaty Potockiej - Weronika Ciechowska - walczy o zaległe korzyści finansowe. Pierwsza rozprawa już za nią. W listopadzie 2023 roku spotka się na sali sądowej po raz drugi. W rozmowie z "Faktem" wyjaśnia, dlaczego zdecydowała się na taki krok.

Zobacz wideo Esmeralda Godlewska śpiewa "Solo" Blanki!

Córka Ciechowskiego walczy z macochą o spadek po ojcu

Weronika Ciechowska udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o batalii sądowej z macochą. Kiedy dziewczyna straciła ojca, miała zaledwie 14 lat. Jak doszło do tego, że Anna Skrobiszewska od bliskiej osoby stała się pozwaną w sprawie córki muzyka? Nic nie wskazywało na to. Weronika wciąż nie może w to uwierzyć, że musiało dojść do takich środków. 

Gdy skończyłam 18 lat, odbyła się sprawa sądowa. Pamiętam bardzo dobrze ten dzień, niezwykle stresujący. Nie chciałam tam być, występować przeciwko osobie, która była mi tak bliska. Nie wchodziłam w szczegóły, wszystkim kierowała Anka, ufałam jej. To był mój błąd, ale chciałam stamtąd szybko wyjść. Doszło wtedy do ugody. To brzmiało dla mnie świetnie i sama nazwa "ugoda" kojarzyła mi się z czymś dobrym. Działo się to w 2006 r. Ucieszyłam się, choć przed samym jej podpisaniem podeszła do mnie Anna i zapytała się, czy zamiast 50 tys. zł, zgodzę się na 40 tys. zł, zapłacone w dwóch ratach. Bez namysłu się zgodziłam. Chciałam, żeby to się skończyło. Podpisałam wszystkie dokumenty.

Relacja między wdową a przyrodnią córką zmieniła się po premierze książki matki Weroniki Małgorzaty Potockiej "Obywatel i Małgorzata". Publikacja wywołała ogromną burzę. Macocha kazała wybierać stronę: albo matka, albo ona i przyrodnie rodzeństwo. Dziewczyna czasem myśli, że to wszystko było zaplanowane. Do walki o swoje namówiła ją siostra Matylda. "Tłumaczyła, że niektórych sytuacji nie da się odkręcić, nie da się kogoś zmusić do relacji, że moja bierna postawa i tak niczego nie zmieni, że nie mogę być odcięta od spuścizny po swoim tacie, że to kara za nie moje winy". 

Dlaczego Grzegorz Ciechowski w testamencie uwzględnił tylko żonę?

Muzyk nie uwzględnił pierworodnej w testamencie. W chwili podpisywania papieru jego córka i była żona nie były obecne w szpitalu. Weronika twierdzi jednak, że mógł nie być do końca świadomy. Był osłabiony i pod wpływem leków. Dlaczego podpisał testament? "Nie myślał, że umrze, kompletnie tego nie zakładał. Dla wszystkich było wtedy jasne, że Anna mnie nie skrzywdzi. W 2001 r., kiedy tata był z Anką, wydawało się, że kochała mnie jak własną córkę. Zajmowała się mną przecież od czasu, kiedy byłam malutka. Nikt nie miał krztyny wątpliwości, że ona by mogła mnie źle traktować".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.