Policja zatrzymała dwie osoby w sprawie pobicia Bosaka, aktor zabiera głos. Chce uregulowania zasad

Marcin Bosak po tym, jak kilka dni temu miał zostać pobity przez kierowców jednej z popularnych aplikacji na telefon, apeluje o uregulowanie zasad dotyczących przewozu osób. Ostatnio na terenie Warszawy miało dojść do większej liczby strasznych historii, o których opowiedział.

Do pobicia Marcina Bosaka miało dojść 21 kwietnia. Znany m.in. z "M jak miłość" aktor pokazał wtedy fanom obrażenia i powiedział, że wszystko zaczęło się od tego, że jeden z kierowców popularnej aplikacji prawie "przejechał jego syna". Gdy zwrócił mu uwagę, rozpętała się awantura i bójka. Do pomocy kierowcy stanęli jego koledzy. Policja informowała w poniedziałek Plotka, że dwóch podejrzewanych w tej sprawie udało się zatrzymać.

Zobacz wideo To nie USA, to autostrada A4. Pościg za kierowcą, który ukradł alkohol. I nie tylko pił

Marcin Bosak żąda uregulowania prawa dotyczącego przewozu osób

Po tym, jak policja zabrała głos w sprawie zatrzymania dwóch osób podejrzanych o uczestnictwo w bójce z Marcinem Bosakiem, aktor kolejny raz przemówił na InstaStories. "Niezbędne jest uregulowanie prawa dotyczącego przewozu osób. Na terenie Warszawy doszło w ten weekend do kilku poważnych incydentów z udziałem kierowców popularnych aplikacji" - napisał pod filmikiem, w którym podzielił się z zasłyszanymi historiami. Według niego coraz częściej przewoźnicy osób zachowują się skandalicznie i napadają na niewinnych ludzi.

Chcę wam powiedzieć i uświadomić, że mój przypadek nie jest jedyny z tego weekendu. Nie znam imienia i nazwiska pani, która została zaatakowana przez kierowcę jednej z tych aplikacji. Została duszona i okradziona. Wiem też o człowieku, który został pobity, więc tych przypadków jest coraz więcej. Uważam, że powinniśmy uregulować to prawo, żeby nie było tutaj jakiegoś dzikiego zachodu - zaapelował Marcin Bosak na Instagramie.

Marcin Bosak zadowolony z akcji policji

W weekend Marcin Bosak informował, że jest zadowolony z działania służb w swojej sprawie. "Wyszedłem właśnie z kolejnego przesłuchania. Na Opaczewskiej jest komenda, gdzie rzeczywiście panowie i panie policjantki działają świetnie" - powiedział Bosak na InstaStories dzień po pobiciu. Na razie policja nie podaje tożsamości zatrzymanych osób. W poniedziałek materiały sprawy zostały przekazane do warszawskiej prokuratury.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.