Zatrzymano dwie osoby w sprawie pobicia Marcina Bosaka. Jest komentarz policji [PLOTEK EXCLUSIVE]

Dwóch sprawców odpowiedzialnych za pobicie Marcina Bosaka, o którym informował niedawno w sieci, zostało zatrzymanych.

Marcin Bosak informował 21 kwietnia br., że jeden z kierowców popularnej aplikacji przewozowej miał "prawie przejechać" jego młodszego syna. Reakcja aktora była natychmiastowa i po wymianie zdań miało dojść do bójki. "Jak zgłosiłem protest przeciw temu postępowaniu, zaczęła się bijatyka. Nie wiadomo, skąd znalazło się czterech czy pięciu jego kolegów i dostałem solidne bęcki" - opisywał na Instagramie.

Od razu zgłosił sprawę na policję. Ich śledztwo szybko przyniosło skutki.

Zobacz wideo Policjanci z Archiwum X rozwikłali zbrodnię sprzed 26 lat

Pobicie Marcina Bosaka. Policja zatrzymała dwie osoby

Dwie osoby, które brały udział w zdarzeniu opisywanym przez aktora "M jak miłość", zostały już zatrzymane. Teraz sprawą zajmie się warszawska prokuratura. Marcin Bosak dzień po pobiciu nie ukrywał, że jest zadowolony z postawy mundurowych. "Wyszedłem właśnie z kolejnego przesłuchania. Na Opaczewskiej jest komenda, gdzie rzeczywiście panowie i panie policjantki działają świetnie. Zdaje się, że się udało już jednego ze sprawców ustalić" - mówił na InstaStories.

Informuję, że w opisanej sprawie zostało przyjęte zawiadomienie. Policjanci z Komendy Stołecznej Policji wspólnie z policjantami Komendy Rejonowej Policji Warszawa - Ochota do sprawy zatrzymali dwie osoby. Dziś materiały sprawy zostały przekazane do prokuratury - powiedziała Plotkowi podkom. Małgorzata Wersocka ze stołecznej policji.

Marcin Bosak regularnie zabiera głos w ważnych sprawach

To nie pierwszy raz, kiedy Marcin Bosak porusza w mediach poważny temat. Jakiś czas temu został ambasadorem akcji "Twarze depresji" i podzielił się swoją trudną historią. - Wydaje mi się, że wychowując się i dorastając w patriarchalnym schemacie, który jest tak popularny w naszej kulturze, miałem wdrukowany w głowie obraz mężczyzny, który radzi sobie ze wszystkim sam. I na tym polega jego siła. Jest oparciem dla innych. Natomiast nie mówi o swoich problemach, bo potrafi sam się z nimi zmierzyć i bez niczyjej pomocy je rozwiązać. Taka postawa zepchnęła mnie w stronę samotności - powiedział. Aktorowi pomogło połączenie psychoterapii i farmakoterapii. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.