Krzysztof Gonciarz zdradził swoją orientację seksualną. "Jakbym był kobietą, to byśmy powiedzieli, że jestem hetero"

Krzysztof Gonciarz w nowym nagraniu zdradził fanom, jakiej jest orientacji seksualnej. "Dawno wiemy" - napisał jeden z internautów.

Krzysztof Gonciarz jest znany jako twórca internetowy publikujący w mediach społecznościowych treści o charakterze satyrycznym. Fani doceniają jego specyficzne poczucie humoru i sposób patrzenia na świat. Zasłynął filmikami o charakterze podróżniczym, które udostępniał na YouTube na długo przed rozkwitem popularności serwisu. Twórca internetowy zdecydował się podzielić z fanami informacją o swojej orientacji seksualnej. Co ciekawe, jego odbiorcy raczej nie byli zaskoczeni tym, co napisał. 

Polecamy: Krzysztof Gonciarz wpłacił pieniądze z reklam na fundację wspierającą społeczność LGBT+. Opłacił je sztab Andrzeja Dudy

Zobacz wideo Czy według Maryli Rodowicz osoby LGBT powinny mieć prawo do zawierania małżeństw?

Krzysztof Gonciarz dokonał coming outu. "Jestem biseksualny"

Krzysztof Gonciarz postanowił otworzyć się przed obserwatorami na Instagramie. Opublikował w sieci nagranie, w którym opowiedział o tym, że jest biseksualny.

Najbardziej nic niewnoszący coming out, a może właśnie odwrotnie - zatytułował nagranie.
 

W filmiku podzielił się także dość osobliwym przemyśleniem. Oczywiście zrobił to w charakterystycznym dla siebie stylu. Powiedział:

Jestem biseksualny, ale czekajcie, czekajcie, jestem tak biseksualny, że jakbym był kobietą, to byśmy powiedzieli, że jestem hetero. Teraz dajcie sobie chwilkę... - podkreślił.

Pod nagraniem pojawiło się mnóstwo komentarzy.

Tak, mężczyzna bi zostanie odebrany jako gej, a kobieta bi zostanie odebrana jako "eksperymentująca, niezdecydowana i rozrywkowa, z pewnością nie-monogamiczna". Bifobia to coś, czego wiele osób nie jest nawet świadomych, a szkoda, bo swoimi błędami myślowymi i powielanymi stereotypami rani wiele osób - zwrócił uwagę jeden z internautów.
Z jakiegoś powodu myślałem, że to oczywista oczywistość - napisał inny fan.

Ktoś inny jeszcze dodał:

Dawno wiemy.

Spodziewaliście się takiego wyznania ze strony Krzysztofa Gonciarza?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.