Książę Harry mówi o spożywaniu ajałaski i paleniu marihuany. Teraz może mieć kłopoty

Książę Harry w rozmowie z Gaborem Mate wrócił do poruszonego w biografii tematu narkotyków. Brat księcia Williama wyznał, że pomogły mu wyleczyć traumę. Inne zdanie ma na ten temat Pierce Morgan, który po razy kolejny na wieść o poczynaniach młodszego syna króla Karola III wywraca oczami.

Książę Harry nie przestaje zaskakiwać i po raz kolejny zdobył się na bardzo szczerą wypowiedź. Brat księcia Williama wziął udział w "terapii online" u dr Gabora Mate. Tematem spotkania była biografia księcia, która ostatnio ukazała się na rynku. Transmisja była dostępna dla internautów, którzy nabyli wcześniej bilety. W trakcie rozmowy książę opowiedział o doświadczeniach z narkotykami. Według dziennikarza Piersa Morgana książę może srogo przypłacić za te zwierzenia.

Zobacz wideo Księżna Kate i książę William w filmiku z okazji 10. rocznicy ślubu. Cała rodzina w komplecie

Książę Harry opowiedział o narkotykach. "Pomogły mi wyleczyć się z traumy"

W trakcie wywiadu z Gaborem Mate książę Harry był bardzo wylewny i rozwinął wątki pojawiające się w jego biografii "Spare". W programie opowiedział m.in. o doświadczeniu z narkotykami. Jak sam wyznał, zażywanie kokainy dało mu poczucie przynależności do grupy i zrobił to głównie ze względów społecznych, a sam narkotyk nie miał na niego znaczącego wpływu. Inaczej było w przypadku marihuany.

Marihuana to coś zupełnie innego. Tak naprawdę bardzo mi pomogła - podkreślił Harry.

Książę przyznał się też do spożywania ajałaski, czyli tradycyjnego napoju przygotowywanego przez południowoamerykańskich szamanów w formie rytualnej. Stwierdził, że pomogło mu to oczyścić głowę. 

To dało mi poczucie rozluźnienia, komfortu i lekkości, które potrafiłem utrzymać chwilę dłużej. Najpierw zrobiłem to dla rozrywki, dopiero potem zdałem sobie sprawę, że ma to na mnie zbawienny wpływ. To pomogło mi uporać się z traumami przeszłośći - powiedział.

Co o zwierzeniach księcia Harry'ego sądzi Pierce Morgan, największy wśród dziennikarzy "fan" royalsa? Naczelny krytyk Harry'ego i Meghan utrzymuje swoją narrację. Dziennikarz stwierdził, że książę, który robi jak zwykle z siebie ofiarę, może mieć problemy z utrzymaniem wizy. Urzędnicy imigracyjni stosują wyjątkowo surowe przepisy w stosunku do obywateli innych krajów, którzy na terenie USA spożywają narkotyki.

Harry ledwo co skończył oczernianie rodziny i promowanie swojego zdradzieckiego pamiętnika w trasie dookoła globu, ale widocznie nadal mu mało. Ostatni żałosny występ księcia z dr Gaborem Mate miał po raz kolejny przypomnieć nam, że to on jest największą ofiarą całej tej sytuacji - powiedział Morgan.

Jak wygląda w Stanach Zjednoczonych kwestia legalności poszczególnych narkotyków? W Kalifornii, gdzie aktualnie mieszka książę, marihuana jest legalna. Inaczej jest z ajałaską, która dozwolona jest tylko do użytku mającego charakter religijny, a w niektórych miastach zakazana. Problem może pojawić się w sytuacji podróżowania z określonymi narkotykami, bo tu prawo w przypadku medycznej marihuany nie jest uregulowane.

 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

 

Zobacz też: Rozenek i Majdan według astrologii. Są do siebie dopasowani? Gwiazdy mówią jedno: Nie poskromisz jej

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.