16-letnia Kaylea Titford, mieszkająca w Wielkiej Brytanii, od dziecka miała problemy z kręgosłupem. Mimo wrodzonej wady starała się być niezależną i aktywną dziewczyną. Plany pokrzyżowała pandemia COVID-19, która na siłę zamknęła ją w domu. Niestety, rodzice nie sprostali w opiece nad nią. Finał tej historii jest dramatyczny.
Kaylea Titford zmarła w swoim pokoju w październiku 2020 roku. Pomieszczenie, w którym przebywała, cały czas było brudne i zagracone. Dziewczyna przez ekstremalną otyłość ostatnie pół roku życia nie wychodziła z łóżka. Nie mogła się umyć ani skorzystać z toalety. Przez wiele miesięcy nie miała kontaktu z lekarzem i nie otrzymywała specjalistycznej opieki medycznej. Jej rodzice stanęli przed sądem i 1 marca usłyszeli prawomocny wyrok.
W trakcie rozprawy sędzia wyraźnie zauważył, że wcześniej mimo niepełnosprawności oraz otyłości, nastolatka była aktywna fizycznie. Cyklicznie grała w koszykówkę na wózkach inwalidzkich. W związku z tym sąd wykazał, że chorobliwa otyłość dziewczyny była efektem zaniedbania ze strony rodziców, którzy nie zapewniali jej zdrowych i pełnowartościowych posiłków, a niemalże same fast foody.
Jak udało się ustalić, rodzice 16-latki żywili ją wyłącznie zamawianym na dostawę jedzeniem z barów szybkiej obsługi. W ciągu ostatnich trzech miesięcy życia Kaylei Titford jej rodzice mieli złożyć zamówienia w restauracjach typu fast food na kwotę ponad tysiąca funtów. Obydwoje zostali uznani przed sądem za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci wskutek rażącego zaniedbania dziecka. Ojciec nastolatki został skazany na siedem i pół roku pozbawienia wolności. Matka usłyszała wyrok sześciu lat więzienia.
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Jóźwiak urządzała domy z Szelągowską, sama mieszka na 43 m2. Pochwaliła się wnętrzem
Tomasz Sekielski o depresji. Takie były pierwsze objawy choroby
Włodarczyk ucięła temat po pytaniu od Gessler. "Nie chcę o tym rozmawiać"
Poruszające wyznanie Agnieszki Woźniak-Starak. W trakcie poszukiwań Piotra miała ważną prośbę do przyjaciół
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Andrzej wyjechał z Plutycz. Powierzył ojcu i bratu ważne zadanie
Barbara Kurdej-Szatan zamieniła dom pod Warszawą na mieszkanie. Taras zwali was z nóg
Filip Chajzer mówi otwarcie o zmaganiach z depresją. "To choroba, w której walczysz o życie"