Marina olśniewała w drapowanej sukni na koncercie dla Ukrainy. Ten występ był dla niej niezwykle ważny

Rok po wybuchu wojny w Ukrainie Telewizja Polska zorganizowała koncert "Podaj rękę Ukrainie" w ramach wsparcia naszych wschodnich sąsiadów. Na scenie pojawiła się m.in. Marina Łuczenko-Szczęsna, dla której to wydarzenie miało szczególne znaczenie.

24 lutego minął rok od rozpoczęcia rosyjskiej agresji na Ukrainę. W rocznicę tego tragicznego wydarzenia w Telewizji Polskiej został wyemitowany specjalny koncert, w który zaangażowały się liczne polskie gwiazdy. Podczas wydarzenia "Podaj rękę Ukrainie" wystąpili m.in. Maryla Rodowicz, Kasia Moś, Piotr Cugowski, Viki Gabor i Marina Łuczenko-Szczęsna. Występ Mariny był jednak szczególnie emocjonalny - wokalistka ma bowiem ukraińskie korzenie.

Zobacz wideo Gwiazdy, które mają ukraińskie korzenie

Marina oczarowała widzów "Podaj rękę Ukrainie"

Na scenie Teatru Wielkiego, w którym odbył się koncert, Marina pojawiła się w przepięknej, białej kreacji. Drapowana suknia na jedno ramię sięgała ziemi, a wokalistka przypięła do niej widoczną z daleka, niebiesko-żółtą wstążkę. Marina wykonała przepiękną wersję utworu Michaela Boltona "Stand up for love", a prowadząca wydarzenie Marta Kielczyk przypomniała, że sytuacja u naszych wschodnich sąsiadów jest dla wokalistki wyjątkowo bolesna.

Dziękujemy Marinie. Marinie, która otwarcie mówi o swoich ukraińskich korzeniach i szczególnie przeżywa sytuację za wschodnią granicą. Także w zbombardowanej rodzinnej Winnicy - powiedziała.

MarinaMarina AKPA

Marina w pomoc ofiarom wojny w Ukrainie angażuje się od wielu miesięcy. O tragedii, która dotknęła jej rodzinne miasto, artystka informowała na Instagramie w marcu ubiegłego roku.

Rosjanie zaatakowali lotnisko w Winnicy, w środkowej części Ukrainy. Według prezydenta Zełenskiego, na lotnisko spadło osiem rosyjskich rakiet, wielkie zniszczenia. Winnica - miasto, w którym się urodziłam - pisała wówczas.

Wokalistka opuściła Winnicę wraz z rodzicami i bratem, gdy miała dwa lata. Jej rodzina przeprowadziła się wówczas do Stalowej Woli - z Polski pochodzą dziadkowe Mariny.

Podczas koncertu "Podaj rękę Ukrainie" ogromnych wzruszeń dostarczył nie tylko występ żony Wojciecha Szczęsnego. Na scenie pojawiła się m.in. Amelia Anisowicz, o której parę miesięcy wcześniej zrobiło się głośno na całym świecie. Internet obiegło bowiem wideo z jej udziałem, na którym ukraińska dziewczynka w schronie śpiewa piosenkę z filmu "Kraina lodu". W warszawskim teatrze Amelia wystąpiła wraz z zespołem Taraka.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.