Minął rok. Tak wojna zmieniła Ołenę Zełenską

24 lutego 2023 mija rok od inwazji Rosji na Ukrainę. Tak małżonka prezydenta zaatakowanego kraju Ołena Zełeńska zmieniała się przez 12 ostatnich miesięcy.

W czerwcu Ołena Zełenska w "The Guardian" wyjaśniła, że nie była przygotowana na zintensyfikowanie rosyjskich działań w Ukrainie. - Nie wierzyłam, że to się stanie. Nie miałam nawet gotowego paszportu - mówiła. Gdy dowiedziała się, że to już, wszystko działo się bardzo szybko. Mąż opuścił dom, a ona z dziećmi miała oczekiwać na rozwój sytuacji. Wojna ją zmieniła. Widać to, porównując nagrania z lutego 2022 roku i obecne. 

Zobacz wideo Tajemnicza córka Putina. Jak dziennikarze wpadli na jej ślad? Co o niej wiadomo?

Rok od rozpoczęcia wojny. Tak zmieniała się Ołena Zełenska

22 lutego 2022 roku na facebookowym koncie Ołeny Zełenskiej pojawiło się nagranie na temat zdrowego odżywiania. Choć wówczas wspominała o "trudnych czasach", nie spodziewała się, że najgorsze dopiero nadejdzie. 

Ołena ZełenskaOłena Zełenska Facebook Ołeny Zełenskiej

Wideo można porównać z tym, które pojawiło się na koncie Zełenskiej 11 lutego 2023 roku. Choć nie widać na jej twarzy tak widocznych oznak zmęczenia jak u męża, bez wątpienia można dostrzec ciężar doświadczeń ostatnich miesięcy. 

Ołena ZełenskaOłena Zełenska Facebook Ołeny Zełenskiej

Tak Ołena Zełenska mówiła o pierwszym dniu wojny 

Jak mówiła Ołena Zełenska w wywiadzie dla "The Guardian", 24 lutego 2022 roku Wołodymyr Zełenski wyjechał do kompleksu prezydenckiego w centrum Kijowa, aby przewodniczyć posiedzeniu rady bezpieczeństwa. Powiedział żonie, że powinna czekać. Miał zadzwonić za jakiś czas z instrukcjami, co ma robić. 

Miałam wrażenie, że jestem w równoległej rzeczywistości, że śnię. To było surrealistyczne uczucie… Jakbym grała w grę komputerową i musiała przejść pewne poziomy, aby znaleźć się z powrotem w domu. Cały dzień miałam dziwny uśmiech na twarzy, ponieważ starałam się nie pokazywać dzieciom paniki - mówiła Ołena Zełenska.

Zdjęcia znajdziecie w naszej galerii w górnej części artykułu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.