Rok temu, 24 lutego o godzinie czwartej czasu polskiego, zaczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę. Władimir Putin wezwał ukraińskich żołnierzy do złożenia broni. W pierwszych godzinach przeprowadzono ostrzał rakietowy wokół m.in. Kijowa, Odessy i Charkowa. Piętno wojny widać na twarzy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Białoruski portal informacyjny NEXTA udostępnił mocne wideo. To sklejka kilkunastu fragmentów nagrań od momentu rozpoczęcia wojny do dziś. Przez rok z łagodnego komika zmienił się w prawdziwego przywódcę.
Wszyscy pamiętamy też wideo z 25 lutego 2022 roku. Prezydent Ukrainy udowodnił, że przebywa w Kijowie, mimo że pojawiły się głosy, zapewne na wskutek rosyjskiej propagandy, że uciekł.
Jak mówiła Ołena Zełenska w wywiadzie dla "The Guardian", 24 lutego 2022 roku Wołodymyr Zełenski wyjechał do kompleksu prezydenckiego w centrum Kijowa, aby przewodniczyć posiedzeniu rady bezpieczeństwa. Powiedział żonie, że powinna czekać. Miał zadzwonić za jakiś czas z instrukcjami, co ma robić.
Miałam wrażenie, że jestem w równoległej rzeczywistości, że śnię. To było surrealistyczne uczucie… Jakbym grała w grę komputerową i musiała przejść pewne poziomy, aby znaleźć się z powrotem w domu. Cały dzień miałam dziwny uśmiech na twarzy, ponieważ starałam się nie pokazywać dzieciom paniki - mówiła Ołena Zełenska.
Zdjęcia znajdziecie w naszej galerii w górnej części artykułu.
Rewolucja w życiu Lewandowskich. Anna z córkami zostaną w Barcelonie?
Kubicka zalała się łzami i wszystko nagrała. "Ja po prostu nie mogę"
Eurowizja 2026. Alicja Szemplińska zrobiła show! Dzieje się w komentarzach po finałowym występie
Alicja Szemplińska w euforii! Te kraje przyznały Polsce 12 punktów
W Hiszpanii czarna plansza zamiast transmisji Eurowizji. Taki komunikat zobaczyli widzowie
Majątek za trzy minuty show? Tyle ma Polskę kosztować występ w Eurowizji
Wyniki Eurowizji ogłoszone! Znamy zwycięzcę
Michał Wiśniewski nagle wypalił na koncercie: "Jeśli chciałbym mieć szóstą żonę..."
Żona Gortata szuka pracownika. Lista wymagań jest długa. Kwestia pensji oburza