Michele Morrone na zdjęciu z Blanką Lipińską bez filtrów. Wytłumaczyła się. "Mam blizny po pryszczach"

Michele Morrone, czyli Massimo z filmu "365 dni" popularność z pewnością zawdzięcza Blance Lipińskiej, której ekranizacja powieści ma fanów na całym świecie. Aktor przyjaźni się z Lipińską i udostępnił na Instagramie ich wspólne zdjęcia bez retuszu. W takiej wersji rzadko mamy okazję ją oglądać.

Blanka Lipińska w wywiadach otwarcie mówi o kompleksach i twierdzi, że już dawno zaakceptowała, to jak wygląda. Jednak ostatnio brutalnie oceniła siebie i wymieniła wszystkie mankamenty, które widzi w wyglądzie. Wspomniała o za dużej głowie, beznadziejnych włosach, krótkich nogach i chłopięcej sylwetce. Fani od razu zareagowali i poprosili autorkę "365 dni", aby nie była dla siebie zbyt surowa. Lipińska przez lata bardzo się zmieniła. Przeszła spektakularną metamorfozę, sporo schudła i poprawiała urodę w gabinecie medycyny estetycznej. Dziś jak wielokrotnie wspomina, czuje się ze sobą o wiele lepiej niż kiedyś, ale na Instagramie nadal korzysta z upiększających filtrów. Jak zareagowała, kiedy Michele Morrone opublikował na Instagramie jej zdjęcie bez retuszu?  

Zobacz wideo Netflix pokazał dokument "Pamela. A Love story". Pamela Anderson opowiada o swoim życiu [ZWIASTUN]

Blanka Lipińska w wersji bez upiększających filtrów. Michele Morrone pokazał "rzeczywistość"

Michele Morrone, który w filmie "365 dni" wciela się w rolę głównego bohatera Massimo, opublikował na Instagramie zabawne zdjęcie z Blanką Lipińską w wersji bez upiększających filtrów.

Tak wygląda rzeczywistość - napisał Michele Morrone.

Blanka Lipińska bez filtrówBlanka Lipińska bez filtrów fot. instagram.com/iammichelemorroneofficial

Fani od razu zareagowali na publikację filmowego Massimo i zapytali Blankę, czy nie ma mu za złe, że pokazał ją w naturalnej wersji. Autorka "365 dni" podkreśliła, że ma do siebie dystans i mimo iż na co dzień używa na Instagramie filtrów, nie ma problemu pokazać się także bez nich. 

Dostałam dużo wiadomości, czy jestem zła na Mikiego, że wrzucił takie moje zdjęcia. Jakby wam to powiedzieć, zapozowałam do tych zdjęć, zapozowałam to jest bardzo dużo powiedziane, i wyglądam na nich tak, jak wyglądam, bo tak chciałam na nich wyglądać. Wiecie, dystans i jeszcze raz dystans. 

Blanka Lipińska wspomniała też o swoim podbródku, któremu nadała nawet imię. Autorka "365 dni" podkreśliła, że jej cera nie jest idealna i dlatego, kiedy może korzysta z możliwości wygładzenia jej filtrami. 

To, że mam Kazimierza, myślę, że 80 proc. ludzi na świecie go ma, i niektórzy nawet większego niż ja i to, że mam blizny potrądzikowe na policzkach, no cóż, wybaczcie, że nie jestem idealna. Mam to gdzieś. Zawsze zostaje mi Photoshop i filtry na Instagramie - dodała

Jak wam się podoba Blanka Lipińska w takiej wersji?

 

Więcej zdjęć Blanki Lipińskiej znajdziesz w galerii na górze strony.

 

Zobacz też: Piotr Stramowski o intymnych scenach z Heleną Englert. "Ona jest jak pistolet"

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.