22 stycznia na terenie posiadłości w Graceland odbyło się ostatnie pożegnanie Lisy Marie Presley. Jedyna córka Elvisa Presley'a zmarła 12 stycznia w skutek zatrzymania akcji serca. Miała 54 lata. O jej śmierci w mediach społecznościowych poinformowała jej matka, Priscilla Presley. Nie wspomniała o przyczynach, których ustaleniem zajmują się specjaliści.
Na temat śmierci celebrytki wypowiedziała się teraz rzeczniczka biura koronera, Sarah Ardalani.
Lisa Marie Presley została zbadana 14 stycznia, a przyczyna śmierci została "odroczona". "Odroczona" oznacza, że po sekcji zwłok przyczyna zgonu nie została ustalona, a lekarz sądowy prosi o dalsze dochodzenie w sprawie śmierci, w tym dodatkowe badania. Gdy wyniki badań będą gotowe, lekarz ponownie oceni przypadek i ustali przyczynę zgonu - powiedziała Sarah Ardalani w rozmowie z CNN.
Więcej zdjęć Lisy Marie Presley znajdziesz w galerii na górze strony.
W rozmowie z CNN doktor Sanjay Gupta wyjawił, że powodów odroczenia może być wiele.
Są rzeczy wykrywane podczas wstępnej autopsji - urazy, udary, poważne infekcje, zakrzepy krwi, zatorowość płucna. Jeśli sa oczywiste, mogą zostać później powiązane z przyczyną śmierci. Ale nie zawsze się tak zdarza - powiedział.
Pogrzeb Lisy Marie Presley odbył się 22 stycznia w Graceland, w Memphis. Rodzina, przyjaciele i fani szli w procesji do miejsca spoczynku córki Elvisa Presley'a. Została pochowana w ogrodzie na terenie posiadłości obok ojca i syna.
Odeszła z Varius Manx, choć byli u szczytu. Dopiero po latach Lipnicka wyznała, co naprawdę się wydarzyło. "Uciekłam"
Dramatyczne chwile na spotkaniu z Nawrockim. Potrzebna była pomoc medyków
U Bieluszko wykryto nowotwór. Potrzebne były pieniądze. Tak dziś wygląda sytuacja aktorki
Chotecka i Pazura przez lata nie pokazywali córki. Teraz już wiadomo dlaczego
Ciąg dalszy afery o nowe "Nigdy w życiu". Chodzi o rolę Brodzik
Meghan i Harry wrócili do Wielkiej Brytanii. Książę jest oburzony tym, jak ich potraktowano
CNN zaliczyło wpadkę w materiale o Dolly Parton. Takie zdjęcie pokazano na antenie. "To chyba żart"
Amerykański influencer odwiedził Kraków i był w szoku. "Czuję się jak w Hogwarcie"
Kazik chciał zostać Świadkiem Jehowy. "Chodziłem na zebrania". Zdradził, dlaczego nie dołączył