Ostatnio głośno było o awanturze, którą Britney Spears miała wszcząć w restauracji. Portal TMZ opublikował nawet nagranie. Widzimy na nim zdezorientowaną gwiazdę, próbującą zasłonić się menu. Świadkowie twierdzili, że piosenkarka "zachowywała się maniakalnie, krzyczała i bełkotała". W pewnym momencie jej mąż Sam Asghari miał wyjść i zostawić ją samą w lokalu. Teraz mężczyzna odniósł się do sytuacji na Instagramie.
Wszystko wskazuje jednak na to, że doniesienia o awanturze były przesadzone. Na nagraniu nie widać krzyków Britney Spears, a jeden z pracowników restauracji w rozmowie z portalem Page Six ujawnił:
Prowokatorem nie była Britney - to gość, który z niej drwił, nagrywając wideo bez zgody.
Menedżer lokalu natomiast powiedział, że "nie może ujawniać żadnych informacji" na temat wizyty gwiazdorskiej pary.
Doniesienia skomentował mąż piosenkarki Sam Asghari na InstaStories. Opublikował krótki, ale wymowny wpis.
Nie wierz w to, co czytasz w internecie.
Do sprawy odniosła się także sama Britney Spears. Najpierw wrzuciła na Instagram nagranie, na którym pokazuje wulgarny gest, a dokładniej środkowy palec.
Później we wpisie wspomniała o wizycie w restauracji.
Jestem pewna, że wywołałam miliard uśmiechów, zachowując się jak Shrek w restauracji (...). Wiem, że ta sprawa jest nagłaśniana. Byłam trochę pijana, a oni obserwowali każdy mój ruch. Schlebia mi, że mówią o mnie jak o wariatce, a potem mają jaja, by mówić o wszystkich negatywnych rzeczach, które wydarzyły się w mojej przeszłości! - grzmiała.
Co myślicie o tej sytuacji?
Joanna Senyszyn o stylu Nawrockiej: I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu
Popek uderza w "przestarzałe panny młode po 30", które "nie mogą znaleźć chłopa". Punktujemy, co przemilczała
Stramowski zaskoczył wyznaniem o rozwodzie z Warnke. To dlatego się rozstali
Ewa Wachowicz ma dom jak z bajki. Kolor piekarnika to prawdziwy hit
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Andrzej z Plutycz kupił zdrapki za 250 złotych. Szok, ile wygrał
Jarosław Bieniuk złożył życzenia synowi. Kadr z Przybylską chwyta za serce
Tammy Slaton jest dziś lżejsza o 200 kg. Nie poznacie jej po przemianie
Joanna Szczepkowska uderzyła w Zbigniewa Ziobrę. "Strach się bać"