Robert Motyka jest jednym z członków kabaretu "Paranienormalni", który niemal całe życie poświęcił pracy. Z uwagi na częste wyjazdy rzadko bywał w domu, a tym samym nie spędzał zbyt wiele czasu z rodziną. Wszystko zmieniło się, kiedy jego starszy syn uległ wypadkowi i w ciężkim stanie trafił do szpitala. Teraz w "Wykolejonych Podcast" otworzył się na temat tych pełnych grozy chwil.
Robert Motyka wraz z żoną doczekał się dwójki dzieci - Hani i Wiktora. Starszy syn w 2021 roku zapadł w śpiączkę, z której nie wybudzał się przez osiem dni. Wtedy małżeństwo spędzało długie godziny na szpitalnym korytarzu, gdzie niemal zamieszkali. Kabareciarz modlił się o zdrowie pociechy w kapliczce i bardzo przeżywał całą sytuację.
Był taki moment, że w zasadzie zamieszkaliśmy w tym szpitalu razem, w tej jakieś tam poczekalni ktoś tam nam pozwolił być, bo nie mogliśmy w domu przebywać, tylko w tym szpitalu. Boże, żeby on otworzył oczy... Znalazłem tam kaplicę, pomodliłem się, przyszedł do mnie jakiś ksiądz, a strasznie ryczałem. Mówię do Boga "Panie Boże, błagam cię, ja nie proszę o nic dla siebie, tylko dla tego młodego człowieka" - wspominał Robert Motyka w "Wykolejeni Podcast".
Wygląda na to, że modlitwy Roberta Motyki zostały wysłuchane. Pewnego dnia wybrał się na konsultację z lekarzem, którego ktoś mu polecił, aby poprosić o pomoc w związku z wypadkiem syna. Podczas wizyty otrzymał telefon ze szpitala, którego bardzo bał się odebrać.
Po ośmiu dniach jestem u takiego lekarza na drugim końcu miasta i próbuje z nim rozmawiać na temat tego, jak można by było temu Wiktorowi pomóc (...). Pytałem, co moglibyśmy zrobić, żeby go obudzić, albo jak się już obudzi, jaka rehabilitacja. Nagle dzwoni do mnie telefon ze szpitala. Miałem zapisany numer i bardzo się bałem odbierać te telefony, bo takie telefony to są zawsze "Chcemy panu powiedzieć..." i tu jest jakaś wiadomość.
Ostatecznie Robert Motyka za namową lekarza odebrał telefon i usłyszał piękną wiadomość. Jego syn się obudził.
Rozmawiam z tym lekarzem, z panem Marcinem, odbieram ten telefon i mówię "Mam ten telefon ze szpitala", a on powiedział, żebym odebrał. Oni mi mówią, że Wiktor się właśnie obudził.
Dziś kabareciarz stara się poświęcać jak najwięcej czasu rodzinie i docenia każdą wspólną chwilę. Obiecał sobie również, że będzie dużo obecny w życiu młodszej córki, tak aby miała świadomość, że może na niego liczyć.
Szczepanik z Pectus niedawno rozwiódł się z Gawędą z Blue Cafe. Teraz pokazał się z nową partnerką!
Bursztynowicz upadła na spacerze. Nie mogła liczyć na pomoc. "Nikt się nie zatrzymał"
Bronisław Komorowski narzeka na wysokość swojej emerytury. "Ojczyzna nie rozpieszcza"
Nowe informacje ws. śmierci Hayden Panettiere. Dramatyczna relacja brata partnera aktorki
Kultura napiwków dzieli Polaków. Krzan mówi wprost, jaką kwotę zostawia obsłudze
Bosacka wściekła się po słowach Gesslera o obowiązkowych napiwkach. "Do szewskiej pasji mnie doprowadza..."
Piotr Żyła w nowym wydaniu. Internauci komentują: Polski Scooter
Trump chciał upokorzyć swojego przeciwnika. Wspomniał o... jego matce. "Dostanie burę"
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"