Brad William Henke nie żyje. Strażnik z hitu Netfliksa zmarł nagle. Miał zaledwie 56 lat

Nie żyje Brad William Henke, aktor, który zagrał strażnika więziennego w serialu Netfliksa "Orange is The New Black". Oficjalna przyczyna śmierci nie została podana. Bliskie osoby z otoczenia mężczyzny zdradziły w rozmowie z serwisem TMZ, że śmierć nastąpiła we śnie.

Brad William Henke zasłynął rolą strażnika w jednym z największych hitów Netfliksa -"Orange is The New Black". Serial był tak popularny, że doczekał się aż siedmiu sezonów. Emitowany był w latach 2013-2019. Henke przed rozpoczęciem kariery aktorskiej był piłkarzem, ale kontuzja uniemożliwiła mu dalszy rozwój kariery w sporcie. Zmarł w wieku 56 lat.

Zobacz wideo Netflix ma nowy dokument "Pepsi, gdzie mój samolot?". O tym, jak firmę pozwali przez śmieszną reklamę

Anna MarkowskaAnna Markowska miała nowotwór i przeszła kilka operacji. "Miałam żyć dwa miesiące"

Brad William Henke nie żyje. Aktor "Orange is The New Black" zmarł we śnie

Jak donosi serwis TMZ, Brad William Henke zmarł w śnie we wtorek 29 listopada. Przyczyna śmierci nie jest jasna. Jego menadżer Matt DelPiano na prośbę serwisu przygotował specjalne oświadczenie. 

Brad był niesamowicie miłym człowiekiem, radosnym. Bardzo utalentowany aktor, uwielbiał być częścią tej społeczności. A my odwzajemnialiśmy jego miłość. Nasze myśli są z jego żoną i rodziną - napisał w oświadczeniu menadżer aktora.

Zanim Brad William Blake trafił do produkcji Netfliksa, marzył o karierze w sporcie. Był graczem National Football League, ale przez urazy kostki musiał przejść na sportową emeryturę. Przygodę z aktorstwem zaczął w 1994 roku. Najpierw występował w reklamach, a potem zagrał kilka epizodów w serialach, takich jak m.in. "ER", "CSI", "Dexter" i "Nash Bridges". Pojawił się też w kilku filmach. Jego umiejętności aktorskie możemy zobaczyć w jednej z kluczowych scen serialu "Orange is The New Black", kiedy ginie więźniarka Poussey Washington. Fragment tej sceny znajdziecie w filmie na dole strony.

 

Więcej zdjęć znajdziesz w galerii na górze strony.

Brad William Henke w 2021 roku wylądował w szpitalu i opublikował wtedy poruszające wyznanie na Instagramie. Mężczyzna otarł się o śmierć i w kilku słowach podziękował za to, że nadal żyje. Po ogłoszeniu informacji o nagłym odejściu Henke, zaledwie rok po publikacji wpisu, ta prosta, spontaniczna wypowiedź łamie serce i przypomina o kruchości ludzkiego życia.

Tak bardzo cieszę się, że żyję! Reszta mojego czasu na tej planecie to nagroda. Będę kontynuował wyrzucanie toksycznych ludzi z mojego życia i od teraz zbliżę się do tych, którzy patrzą na świat pozytywnie i którym naprawdę na mnie zależy. Nie będę tracić ani sekundy na coś innego niż miłość, szczęście i realizację mojego potencjału. Chcę być najlepszym aktorem, jakim mogę być. Kocham moją rodzinę i przyjaciół i jestem niesamowicie szczęśliwy, że znów mogę was widzieć - napisał w 2021.

Pod publikacją Henke z 2021 roku zdruzgotani fani napisali w komentarzach kondolencje. 

 
 

Ewa Lemańska i Marek PerepeczkoEwa Lemańska wychodziła za mąż aż cztery razy. Jeden zostawił ją dla mężczyzny

Zobacz też: Ronaldo pojawił się w Katarze z ukochaną Celiną. Kobieta opublikowała zdjęcie po meczu. "Szczęściarz z ciebie"

Więcej o: