Izabela Janachowska może liczyć na wsparcie. Krzysztof Ibisz zabrał głos

Izabela Janachowska wydała oświadczenie w sprawie słów Pauliny Smaszcz, atakujących jej rodzinę, i postanowiła odciąć ię od dramy na wakacjach. Wciąż może jednak liczyć na znajomych z branży, którzy wspierają ją w komentarzach w mediach społecznościowych. Głos zabrał m.in. Krzysztof Ibisz.

Izabela Janachowska relaksuje się z rodziną na wakacjach, jednak echa oskarżeń rzuconych w jej stronę przez Paulinę Smaszcz nie milkną. Ekspertka ślubna wydała jedno obszerne oświadczenie, w którym z godnością odparła zarzuty byłej żony Macieja Kurzajewskiego i od tej pory do jej mediów społecznościowych trafiają już tylko fotografie z rodzinnego czasu. W komentarzach jednak wciąż buzuje - wsparcie dla zaatakowanej Janachowskiej, jej męża i dziecka płynie z wielu stron.

Zobacz wideo Aleksandra Kwaśniewska o Kaczyńskim i aferze ze Smaszcz. Padły ważne słowa

Izabela Janachowska otrzymuje wsparcie od znajomych z branży

Izabela Janachowska nie komentuje dalej kolejnych wypowiedzi Pauliny Smaszcz, choć te nadal się pojawiają - Smaszcz nie ma na przykład oporów przed dalszym publikowaniem m.in. komentarzy atakujących dziecko Janachowskiej. Zaatakowana po wydanym oświadczeniu odcięła się od toksycznej awantury i obecnie na jej Instagramie pojawiają się już wyłącznie zdjęcia z wakacji. A pod nimi - liczne wyrazy wsparcia.

Samotnie jesteśmy jedną kroplą. Razem jesteśmy jak ocean - napisała Izabela Janachowska pod najświeższą fotografią.
 
Miłych wakacji, kochani. I nie dajcie się rozproszyć! Only chill and good vibes - napisał Krzysztof Ibisz
Najlepiej <3 - dodała Kajra, żona Sławomira.

I choć sama Izabela Janachowska już nie zabiera głosu w sprawie, nie omieszkała "polubić" komentarzy ze wsparciem:

Udanych wakacji i proszę się nie przejmować osobą, która za wszelką cenę szuka rozgłosu i poklasku!
I tak wygląda szczęśliwa kobieta, która u swego boku ma cudownego męża!
Lepiej być szczęśliwym z tatą-dziadkiem niż samotnym, Iza. Nic tak ludzi nie boli, jak czyjeś szczęście. Psy szczekają, a karawana jedzie dalej - radzą komentujący.

Czy Paulinie Smaszcz już skończyła się amunicja w postaci kolejnych "prawd"? Czas pokaże.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.