Leszczak cieszy się z roli, a fanka się czepia: Masz faceta aktora, który zawsze znajdzie jakąś fuchę. Jest odpowiedź

Marcela Leszczak została oskarżona przez obserwatorkę o to, że otrzymała rolę w serialu dzięki partnerowi, Miśkowi Koterskiemu. Modelka nie wytrzymała i w kilku zdaniach zdradziła, jaka jest prawda.

Marcela Leszczak spotkała się ostatnio z nieprzyjemną sytuację. Napisała do niej jedna z użytkowniczek Instagrama, która w wiadomości prywatnej stwierdziła, że modelka otrzymała rolę w serialu, dzięki Miśkowi Koterskiemu. Modelka nie wytrzymała i odpowiedziała jej w dosadny sposób. Ciekawe, czy ta odpowiedź zamknie usta hejterom.

Zobacz wideo Marcela Leszczak zmieniła fryzurę! "Tego potrzebowałam!"

Marcela Leszczak tłumaczy się z oskarżenia fanki. Nie gryzła się w język

Modelka ma przed sobą nowe wyzwanie. Otrzymała rolę w serialu, gdzie będzie mogła na szklanym ekranie dać popis umiejętnościom aktorskim. W relacji na Instagramie kobieta pochwaliła się informacją o nowej pracy. Napisała wtedy:

Jestem na planie. Nie uwierzycie. Gram w serialu! Szok! Sama w to nie wierzę - podkreśliła.

Później pokazała nagrania zza kulis serialu, na których widać, jak sprawdza się przed kamerą. Niestety, jej nowy projekt nie spodobał się jednej z internautek, która postanowiła wbić jej szpilę. Napisała wprost:

Co w tym dziwnego? Masz faceta aktora, który zawsze znajdzie jakąś fuchę.

Marcela LeszczakMarcela Leszczak Instagram / Marcela Leszczak screen

Modelka nie wytrzymała i odpowiedziała jej w wymowny sposób. Nie spodobała jej się krytyka ze strony kobiety.

Nie wiem, jak wy, ale zawsze się cieszę z sukcesu innych. Po prostu tak mam. Kibicuję szczególnie kobietom (mamom), którym jest zawsze trudniej być w zawodzie.

Później dodała:

Odpowiadając grupowo: fuchy nie załatwił mi Michał. Taka propozycja padła miesiąc temu od mojej serdecznej koleżanki, która produkuje teraz serial dla jednej ze stacji.

Co myślicie o słowach internautki? Zgadzacie się z jej stwierdzeniem? 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.