Pod koniec lipca Aleksandra i Michał Żebrowscy powitali na świecie córkę. Jest to ich czwarta wspólna pociecha. Kilka tygodni po narodzinach dziewczynki w opublikowanej na Instagramie relacji celebrytka podzieliła się z internautami osobistym wyznaniem.
Aleksandra Żebrowska aktywnie prowadzi instagramowe konto i chętnie dzieli się z internautami przemyśleniami na temat otaczającej nas rzeczywistości. Regularnie publikuje również w sieci treści związane z macierzyństwem. Tym razem poruszyła temat dotyczący karmienia piersią, a dokładniej towarzyszących temu problemów, których sama doświadczyła.
Przy każdym dziecku, przez dwa, trzy tygodnie zawsze miałam zmasakrowane sutki. Mimo że za każdym razem położne laktacyjne zachwycały się tym, jak każde dziecko wzorowo się przyssywało (nie wiem, czy takie słowo istnieje), a ja miałam hektolitry mleka. Tym razem po przystawieniu do piersi tuż po porodzie było bardzo podobnie, bo już tego samego dnia zrobiła mi się charakterystyczna rana w lewym. Ale na tej jednej się nie skończyło, zagoiła się w zasadzie, zanim wróciłam do domu - napisała.
Niedawno celebrytka podzieliła się z fanami zdjęciami, na których pokazała, jak prezentuje się jej ciało kilka tygodni od porodu. Na jednym z nich widzimy ją ubraną w różową bluzę, a na drugim zapozowało nago. Pod opublikowanymi kadrami pojawiło się wiele komplementów. Post skomentowały także jej znane koleżanki.
Baron przeczytał komentarz o rodzinie. "Wszystkiego najlepszego dla waszej trójki". Tak zareagował
Dzień po rozprawie Baron zdecydował się na kolejną zmianę. Internauci zachwyceni
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Edyta Pazura o finansach w małżeństwie. Takie ma podejście do wspólnego konta
Takiego telefonu w "Szkle kontaktowym" jeszcze nie było. Nagranie to hit
Perkusista Perfectu potrzebuje pomocy. Hołdys apeluje: Niech dziś ten świat do niego też się uśmiechnie
Gwiazda "Jaka to melodia?" ma azyl w Warszawie. To tu znika po programie
Roznerski uciekł do lasu i urządził się na 82 m2. W domu wykorzystał niebanalne rozwiązania