Norweski dwór przekazał wieści o 89-letnim królu. Monarcha trafił do szpitala

Król Harald V trafił niedawno do szpitala na Teneryfie. Norweska rodzina królewska poinformowała, w jakim stanie jest obecnie monarcha.
Król Harald V
Fot. REUTERS/Javad Parsa

Król Harald V jest obecnie najstarszym panującym monarchą na świecie. 89-latek objął norweski tron po zmarłym 17 stycznia 1991 roku ojcu Olafie V, mając wówczas już 54 lata. Choć król zmaga się z problemami zdrowotnymi, nie zamierza przekazać korony swemu synowi - księciu Haakonowi. Pod koniec lutego okazało się, że władca trafił do szpitala. Wiadomo, w jakim jest stanie.

Zobacz wideo Takie były objawy nieuleczalnej choroby Marcina Bułki

Król Harald V trafił do szpitala na Teneryfie. Ujawniono, co się stało

Jak poinformował norweski dwór, wieczorem 24 lutego król został przewieziony do Hospital Universitario Hospiten Sur na Teneryfie. Monarcha udał się na hiszpańską wyspę, by wypocząć. Podano również później, iż powodami nagłej hospitalizacji podczas wyjazdu była infekcja i odwodnienie. Król miał dobrze reagować na leczenie, a z czasem jego stan się poprawiał. 26 lutego Harald V opuścił szpital i jak zdecydowano, pozostał na Teneryfie, by kontynuować pobyt z małżonką - królową Sonją. Wyspa ta ma być jednym z ulubionych miejsc wypoczynku royalsów.

"Nie podjęto jeszcze decyzji, kiedy wrócą do kraju. Osobisty lekarz króla pozostanie na Teneryfie przez kilka dni, aby monitorować jego stan zdrowia. Przekażemy kolejne informacje w poniedziałek, 2 marca, lub wcześniej, jeśli nastąpią jakiekolwiek zmiany" - mogliśmy przeczytać w komunikacie w mediach społecznościowych norweskiej rodziny królewskiej.

Król Harald V zamierza władać do końca swoich dni. Tak niegdyś o tym mówił

Przypomnijmy, że w ostatnich latach król zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W lutym 2024 roku podczas pobytu w Malezji wszczepiono mu tymczasowy rozrusznik serca, ponieważ monarcha nagle podupadł na zdrowiu. Po powrocie do Norwegii przeszedł kolejną operację związaną ze wszczepieniem tym razem stałego rozrusznika. Spekulowano wówczas, iż władca może niebawem abdykować. Wszyscy byli jednak w błędzie.

Król Harald V w 2024 roku zabrał głos na ten temat, odnosząc się do abdykacji królowej Małgorzaty z Danii. Wyraźnie dał do zrozumienia, że do końca zamierza służyć koronie. - Podtrzymuję to, co cały czas mówiłem: że złożyłem przysięgę Stortingowi (jednoizbowy parlament Norwegii - przyp. red.) i to na całe życie - skomentował monarcha.

Więcej o: