Bądź na bieżąco. Więcej o polskim i światowym show-biznesie przeczytasz na Gazeta.pl.
Małgorzata Rozenek przeżywa obecnie spore zamieszanie związane z przeprowadzką do nowego domu. Cały proces skrzętnie dokumentuje w mediach społecznościowych, dzieląc się ze swoimi obserwatorami szczegółami. Znajduje jednak także czas, żeby zamieszczać motywacyjne filmiki na Instagramie. Celebrytka wrzuciła post, na którym widać efekty jej ćwiczeń, ale jeden z fanów zwrócił uwagę na rzekomy makijaż widoczny po przebudzeniu. Ironiczna uwaga spotkała się z szybką reakcją "Perfekcyjnej".
Na udostępnionym filmiku Małgorzata Rozenek pokazała się po przebudzeniu, a także podczas treningu na siłowni. Post ma być motywacją, żeby się nie poddawać, bo tylko wtedy można się cieszyć z osiągniętych efektów. Niestety, pojawił się krytyczny komentarz dotyczący rzekomego makijażu.
Nie ma jak po nocy wstać z makijażem - napisał złośliwie fan.
Od trzech dni nie maluję się wcale. Trochę mi się nie chce w przeprowadzce, na treningach i w 35-stopniowym upale. Regularny sen, picie wody i ruch to najlepszy makijaż - odparła rezolutnie Małgorzata Rozenek.
Inni obserwatorzy wstawili się za celebrytką i dali znać, co sądzą o ironicznym komentarzu.
Ten jad u niektórych to aż uszami się wylewa.
To nawet pan nie wie, do czego kobiety są zdolne.
Myślicie, że taka odpowiedź zamknie na dłużej usta złośliwym komentatorom?
Marek Kondrat powrócił na ekrany w "Lalce". Ujawniono, ile mógł zarobić. Lepiej usiądźcie
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie
Świątek i Chwalińska dały popis nie tylko na korcie. Ekspertka dostrzegła ważny gest po meczu
Donald Trump zwolnił ją po pięciu dniach. Katie Zacharia wydała oświadczenie
Symboliczna grafika Damięckiej po meczu Świątek i Chwalińskiej. Tak uhonorowała zwyciężczynię
Świątek i Chwalińska znają się od lat. Ich drogi po czasie się rozeszły. "Takie jest też życie"
Grał Kazika w "Listach do M.". Teraz ma 18 lat i trudno go rozpoznać
Gwiazda TikToka czeka na proces w Dubaju. 23-latce grozi kara śmierci
Ewa Błaszczyk mówi, jak porozumiewa się z córką. "Jeżeli jest powtórzony sześć razy, to coś znaczy"