Gala Ekstraklasy. Prowadzący żartują z Radosława Majdana. Od razu zareagował!

Radosław Majdan pojawił się na Gali Ekstraklasy bez Małgorzaty Rozenek i sam musiał radzić sobie z docinkami prowadzących. Jak mu poszło?

Więcej ciekawostek z życia gwiazd znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wieczorem 23 maja odbyła się uroczysta gala Ekstraklasy transmitowana przez TVP Sport. Na imprezie pojawił się Radosław Majdan, o dziwo, bez Małgorzaty Rozenek. Nie zabrakło żartów pod jego adresem ze strony prowadzących, którzy zauważyli, że 50. urodziny sportowiec świętował przez... dwa tygodnie.

Zobacz wideo Radosław Majdan opowiada o planach na walentynki. Co kupi Małgorzacie Rozenek?

Robert Lewandowski. Małgorzata RozenekŚmietanka gwiazd na selfie z Lewandowskim. Załapała się też Rozenek

Radosław Majdan reaguje na złośliwości. Piłkarz oberwał, za huczne świętowanie urodzin

Krzysztof Marciniak oraz Sylwia Dekiert prowadzący wydarzenie postanowili zakpić sobie z Radosława Majdana. On - jak na sportowca przystało - wykazał się jednak świetnym refleksem i od razu wypalił z ripostą. Poszło o świętowanie.

Cieszymy się, że skończyłeś świętowanie i tak szybko dotarłeś na galę - wypaliła nagle Sylwia Dekiert.
A to nie było wcale takie łatwe. Świętowałem parę dni wcześniej i tak sobie to rozłożyłem, żeby przyjść w dobrej formie - odparł Radosław Majdan.

Małgorzata Rozenek-Majdan, Radosław MajdanMałgorzata Rozenek-Majdan znów cała w bieli. Tym razem na balu u Omeny Mensah

No ze dwa tygodnie z tego, co pamiętam - dodał Krzysztof Marciniak.

Po chwili nastąpiło przedstawienie laureata w kategorii Bramkarza Roku. Radosław Majdan ogłosił, że został nim Vladan Kovacevic.

Trzeba przyznać, że urodziny Radosława Majdana naprawdę robiły wrażenie. Impreza została zorganizowała przez Małgorzatę Rozenek-Majdan w hotelowym apartamencie z widokiem na Pałac Kultury i Nauki. Przyjęcie zostało utrzymane w rock'n'rollowy klimacie. W dosyć ciemnym pomieszczeniu ze złotą ścianą, pojawił się zespół grający na żywo dla gości i solenizanta. Pod sufitem unosiły się złoto-czarne balony. Trudno było się zorientować, że ty impreza na półwiecze, czy osiemnastkę - ale w końcu szczęśliwi czasu nie liczą.

Więcej o: