Więcej o sytuacjach, które dzieją się naprawdę, a nigdy nie powinny, przeczytacie na Gazeta.pl.
W trakcie gali rozdania Węży, między odczytywaniem wyników, atrakcją dla publiczności miały być występy stand-uperów. W drugiej połowie na scenę wszedł praktycznie nieznany nikomu twórca (niewiele ponad 300 polubień fanpage'a na Facebooku) Mateusz Szelest. Nie wspominalibyśmy jego nazwiska, ale chcemy was ustrzec przed kupieniem w przyszłości biletu na jego występ. Padły słowa, które raczej nie sprawią, że zyska popularność - a już na pewno nie w dobrym kontekście.
W trakcie gali rozdania antynagród Węże, poza wyczytywaniem nominowanych i laureatów, "atrakcją" gali były występy rodzimych stand-uperów. Mateusz Szelest powiedział, że chciałby pogratulować Jackowi Belerowi, który był nominowany za scenę seksu z... Dorotą Wellman. Potem dodał, że chodziło mu o moment gwałtu świni.
Chciałbym złożyć wielkie gratulacje na ręce Jacka Belera. Szczególnie za odwagę. Ja bym się na przykład nie odważył zagrać w scenie erotycznej z Dorotą Wellman - powiedział Szelest.
Poziom, który zaprezentował, trudno nawet wpisać w jakąkolwiek kategorię. Czy naprawdę w tych czasach bawi kogoś wyśmiewanie z wyglądu? I porównywanie do zwierzęcia, jeszcze w kontekście czegoś tak niesmacznego, nieetycznego i przede wszystkim karanego w Polsce więzieniem? Reakcja publiczności najlepiej świadczy o poziomie "żartu". Nikt, poza "twórcą", nie zaśmiał się na sali. Szelest próbował sobie pomóc i jeszcze bardziej się pogrążał:
Chodzi mi o ten gwałt świni, tak - wyjaśnił.
Sami możecie zobaczyć krępującą cieszę, jaka nastąpiła na sali po żenującym występie stand-upera. Jego wypowiedź usłyszycie w okolicach 60 minuty transmisji.
60-letni Rafał Sonik i młodsza od niego o 24 lata ukochana będą mieli kolejne dziecko
Kto bogatemu zabroni? Andrzej Duda zaszalał i sprawił sobie drogie i sportowe auto. "Dowód na elitarny styl życia"
Wszedł do miejskiej toalety w Kołobrzegu i zobaczył tabliczkę grozy. Za to grozi 500 zł mandatu. Internauci się zagotowali
Nagły obrót sprawy. Dziennikarze TVN Turbo znów staną przed sądem. Znamy szczegóły
Olek Klepacz odniósł się do spekulacji po utracie 50 kg. Wyznał, co mu dolega
Prowadziła "Teleexpress", a potem słuch o niej zaginął. Teraz Beata Chmielowska wraca do telewizji. Tak się zmieniła
Matylda Damięcka przeszła samą siebie. Jej grafiki z okazji Dnia Ojca poruszają. "Łzy same lecą"
Ewa Chodakowska przerywa milczenie. "Nie chciałam być żoną". Wspomniała o bezdzietności
Szokujące wyznanie Dody. Ujawniła, że kochała gangstera. "Nigdy mnie nie sprzedał"