Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziecie na stronie Gazeta.pl
Kot Stepan to słynny kot-influencer. Zwierzak zyskał popularność na całym świecie. Memy, których jest bohaterem, dotarły nawet do Britney Spears. Niestety w związku z sytuacją w Ukrainie futrzak i jego właściciele musieli opuścić rodzinny Charków. Na szczęście wszyscy znaleźli bezpieczne schronienie we Francji. Możliwe, że ostatnie wieści osłodzą Stefanowi żywot na uchodźstwie. Czworonożna gwiazda Instagrama i TikToka została bowiem nominowana do nagrody World Influencers Award.
Kot Stepan ma już 13 lat, a Anna znalazła go na ulicy, gdy miał zaledwie miesiąc. Jego popularność rozpoczęła się w zeszłym roku, kiedy do sieci trafiło nagranie, na którym zwierzak ze zblazowaną miną wpatruje się w kieliszek wina. Film szybko stał się hitem internetu, a futrzak zyskał międzynarodową sławę.
Jeden z memów ze Stepanem udostępniła sama Britney Spears. Dziś kot jest już rasowym instagramerem. Na swoim koncie ma m.in. współpracę z włoskim domem mody Valentino. Na Instagramie i TikToku ponad milion fanów. Teraz ma szansę na kolejny sukces. Zwierzak został nominowany do nagrody dla najbardziej wpływowego influencera na świecie. Radosne wieści pojawiły się na jego instagramowym profilu.
Laureatów nagród World Influencers and Bloggers Awards 2022 poznamy już 18 maja. Ceremonia odbędzie się w luksusowym hotelu Martinez w Cannes.
Myślicie, że kot Stepan wygra? My trzymamy mocno kciuki za jego zwycięstwo.
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Pomylili Trumpa z... Tuskiem w tekście o papieżu. Zabawna wpadka szybko stała się hitem w sieci
Takie pytania w "Milionerach" nie zdarzają się często. Pan Maciej z Lubartowa nie krył zaskoczenia
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?
Tyle Doda otrzymywała za występy w Teatrze Buffo. Kwota może zaskakiwać
Nie żyje Elżbieta Terlikowska. Miała 79 lat. "Silna kobieta - nigdy nie owijała w bawełnę"
Aktorka oskarża Katy Perry o napaść seksualną. Jest oświadczenie przedstawicieli piosenkarki
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"
Miszczak nie miał litości dla Chajzera. Ostre słowa? Mało powiedziane