Słynny kot-influencer został kotem-uchodźcą. Stepan i jego właścicielka uciekli z bombardowanej Ukrainy

Stepan, znany kot z ukraińskich memów, które doceniła m.in. sama Britney Spears, musiał opuścić rodzinny dom. Właścicielka futrzaka opublikowała na Instagramie poruszający wpis, w którym opisała bombardowanie bloku, w którymi mieszkali.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na Gazeta.pl

Tego czworonoga doskonale zna każdy użytkownik TikToka. Smutny, przysypiający nad kieliszkiem wina kot stał się międzynarodowy viralem, a dziś jego profil obserwuje już ponad milion osób. Nietypowy, wyglądający na wiecznie zblazowany pyszczek Stepana rozbawiał tysiące ludzi z całego świata. Niestety - do czasu, gdy w Ukrainie wybuchła wojna. Wówczas on i jego właścicielka musieli uciekać z kraju, gdy rosyjskie wojska zaatakowały ich rodzinny Charków.

Zobacz wideo Margarita o niepokojących wiadomościach z Ukrainy

Marina Łuczenko Mila JovovichGwiazdy z ukraińskimi korzeniami. Niektóre nazwiska mogą być zaskoczeniem

Stepan, kot z memów, uciekł z Ukrainy

Anna, właścicielka Stepana, jeszcze 19 lutego zamieszczała na Instagramie zdjęcia z kotem relaksującym się obok pudełka pizzy. Zaledwie kilka dni później wrzuciła post z prośbą o zatrzymanie wojny i informacją, że Rosja cały czas ostrzeliwuje w Ukrainie ludność cywilną. Dopiero w połowie marca Anna opisała dokładnie, co wydarzyło się 24 lutego.

Spaliśmy w domu, około piątej rano usłyszałam eksplozję i nie wiedziałam nawet, co to było. Po jakimś czasie słychać było kolejne eksplozje, okna zaczęły się trząść. Wyskoczyłam z łóżka i zrozumiałam, że dzieje się coś strasznego. Atak i ostrzał Charkowa (przede wszystkim w północnej części Sałtiwki, gdzie mieszkamy). Zdaliśmy sobie sprawę, że wojna podeszła pod nasz dom - pisze właścicielka Stepana.

Anna opisuje, że do największych zniszczeń doszło pierwszego dnia, a na ich oczach paliły się domy sąsiadów. Dom jej i Stepana był bezpieczny dokładnie przez tydzień.

Zniszczenia dotknęły nasz dom ósmego dnia, kiedy pocisk wpadł przez balkon sąsiada. Dzięki Bogu nie wzniecił pożaru. W 20 czy 30 mieszkaniach wypadły wszystkie okna. Dwa pociski spadły do ogródka przed naszym domem - relacjonuje.

Anna i Stepan spędzili kolejne dwie noce w piwnicy, w której nie było prądu. Po tygodniu udało im się wydostać z miasta dzięki wolontariuszom, którzy zabrali ich na stację kolejową. Przedostali się do Lwowa, a następnie do granicy z Polską, gdzie czekali na przejściu przez kilka godzin z kilkoma tysiącami pozostałych uchodźców. W Polsce udało im się uzyskać pomoc od znajdującego się w Monako stowarzyszenia blogerów i influencerów, dzięki któremu dostali się do Francji.

Jesteśmy cali. Bardzo martwimy się o naszych krewnych w Ukrainie i zrobimy co w naszej mocy, żeby pomóc naszemu krajowi - dodaje Anna.
 

Hanna Lis, Małgorzata KożuchowskaHanna Lis o sytuacji na Ukrainie. Inne gwiazdy też zabrały głos

Stepan ma już 13 lat, a Anna znalazła go na ulicy, gdy miał zaledwie miesiąc. Influencerem został dopiero w czasie kwarantanny spowodowanej wybuchem pandemii w 2020 roku, gdy właścicielka postanowiła podzielić się ze światem tym, jaki jest uroczy. Stepan zdobył popularność dopiero po pewnym czasie, gdy filmik ze smutnym, zblazowanym kotkiem przy lampce wina stał się viralem. W listopadzie 2021 roku o Stepanie zrobiło się jeszcze głośniej za sprawą Britney Spears, która udostępniła jeden z memów z nim na Instagramie. Obecnie Stepan to influencer z krwi i kości, a publikowane przez jego właścicielkę zdjęcia i filmiki zaowocowały kontraktem reklamowym m.in. z włoskim domem mody Valentino.

 

---

Plotek.pl jest dla Was i dla Was piszemy o rozrywce. Ale to nie znaczy, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: