Więcej na temat ciekawych wypowiedzi gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl.
Córka kontrowersyjnego restauratora Gordona Ramsaya, która ma 21 lat, zrezygnowała ze spożywania alkoholu. Holly przyznała, że ten krok pomógł jej w zadbaniu o zdrowie psychiczne.
Holly Ramsay w maju przyznała, że przeszło trzy lata temu padła ofiarą napaści na tle seksualnym - dwukrotnie. Gdy już wydawało jej się, że poradziła sobie z traumą, rozwinęła się u niej depresja. Nie zdawała sobie sprawy, że cierpi na zespół stresu pourazowego, aż nie została poprawnie zdiagnozowana. Stara się dbać o swój stan psychiczny, więc uznała, że odstawienie alkoholu może w tym pomóc. W poście na Instagramie pisze, że już rok wytrwała w tym postanowieniu.
Nie myślałam, że napiszę coś takiego w wieku 21 (prawie 22) lat. Zrobiłam sobie przerwę od alkoholu, ponieważ nie poprawiał on mojego zdrowia psychicznego, które jest najważniejsze.
Holly zdecydowała, że chce zadbać o siebie i świadomie przeżywać każdą chwilę.
W zeszłym roku czułam się najgorszej, ale podjęłam decyzję, że chcę to zmienić. Przejęłam kontrolę nad każdym aspektem mojego życia, a to oznaczało rezygnację z alkoholu. Nie było łatwo.
Zaznacza, że rezygnacja z alkoholu nie jest decyzją na zawsze, ale w tym momencie najbardziej, według niej, właściwą.
Nie powiem też, że to będzie trwać wiecznie, ale w tym momencie czuję się dzięki temu lepiej - fizycznie i psychicznie. Żeby nie było - miałam momenty wzlotów i upadków, ale jestem po prostu wdzięczna, że przeżywam wszystko świadomie i bez wspomagania się drinkiem w gorszych momentach. Poza tym łączenie leków antydepresyjnych z alkoholem nie jest dobre, o czym boleśnie przekonałam się na własnej skórze.
Nie pozostaje nic innego, jak życzyć wytrwałości.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!