Więcej na temat życia prywatnego gwiazd przeczytasz na Gazeta.pl.
Anna Iberszer, znana widzom m.in. z "Rancza", "Na dobre i na złe" i "Świętego" od dziecka mieszka w Polsce, jednak jej dziadkowie są związani z Włochami. Aktorka płynnie posługuje się tym językiem, jednak oprócz niego zna jeszcze cztery inne. Ma też liczne zainteresowania - jest tancerką i choreografką.
Anna Iberszer urodziła się w Lublinie, tam też zaczęło się jej zainteresowania muzyką i ruchem - ukończyła klasę organów w tamtejszym Liceum Muzycznym. Później przeprowadziła się do Warszawy, gdzie w 2000 roku obroniła dyplom na Akademii Muzycznej, a osiem lat później tytuł Aktora Dramatu ZASP. Występowała na deskach stołecznych teatrów, m.in. Teatru Polonia, Och-Teatru i Teatru Capitol. Już w trakcie studiów zaczęła zajmować się ognistymi tańcami - tango i flamenco.
Temperament odziedziczyła po babce, Angeli Gasperini, która urodziła się w Wenecji, a później przeprowadziła do wsi Strzyżowie w Lubelskiem. To dzięki niej miała okazję poznać włoski, który jest ulubionym językiem aktorki. Iberszer jest prawdziwą pasjonatką nauki nowych słówek, bo zna też m.in. hiszpański, francuski, angielski i rosyjski.
Anna Iberszer jest żoną Tomasza Drabka i mamą pięcioletniego Karola. Zdarza jej się zresztą publikować rodzinne zdjęcia w sieci, jednak nie pokazuje wizerunku syna.
Na jej koncie znajdziemy za to sporo ujęć z prób teatralnych, wakacji oraz odważnych sesji fotograficznych.
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Matylda Damięcka zareagowała na misję Artemis II. Tak mocnych grafik dawno nie było
Marian Lichtman o synu Krawczyka. "Niesprawiedliwie, ale..."
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
"Sanatorium miłości" z góry zaplanowane? Henryk puścił parę z ust
Zakopower zagra u Rydzyka. Tyle trzeba zapłacić za bilet na koncert
Węgiel i Mglej mieli nie zapłacić za mszę ślubną. Kevin reaguje na słowa księdza
Górski parodiował Kaczyńskiego. Niebywałe, co mu zarzucano