Chcesz być na bieżąco z nowinkami ze świata muzyki rozrywkowej? Wejdź na stronę główną Gazeta.pl
Sanah to niewątpliwie jeden z największych fenomenów na polskim rynku muzycznych ostatnich lat. Artystka bije rekordy popularności, nagrywa przebój za przebojem, a jej teledyski na YouTubie osiągają miliony odsłon. Wokalistka w związku z zawrotną karierą żyje również na najwyższych obrotach, i, co zrozumiałe, zaczęło się to odbijać na jej samopoczuciu. 24-latka poinformowała fanów, że po zakończeniu trasy koncertowej planuje udać się na zasłużony odpoczynek.
Gwiazda, informując fanów o przerwie, zaznaczyła także, że nigdzie "nie odchodzi". Wokalistka poprosiła wielbicieli, aby ci nie byli smutni przez jej nieobecność.
Nie bądźcie smutni. Wcale tak nie odchodzę, tylko udaję się na przerwę - powiedziała Sanah podczas jednego z występów.
Sanah najprawdopodobniej zaplanowała przerwę zaraz po ostatnim koncercie, który odbędzie się w ramach aktualnej trasy koncertowej "Kolońska i Szlugi" 14 grudnia w Kaliszu.
W ostatnim czasie do sieci trafił teledysk artystki do piosenki "Kolońska i szlugi", który momentalnie podbił serca słuchaczy. W komentarzach zarówno na YouTubie, jak i na Instagramie fani gratulują wokalistce kolejnego hitu. Niektórzy wielbiciele zaczęli się również zastanawiać, czy w teledysku u boku Zuzanny Jurczak występuje bliska jej sercu osoba. Fani zaczęli zastanawiać się bowiem, kim jest tajemniczy brunet.
Wybieracie się na któryś z koncertów Sanah przed jej przerwą?
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat