Dawid Kwiatkowski triumfował podczas ostatniego Top of The Top Sopot Festival. Wokalista za numer "Bez Ciebie" zgarnął Bursztynowego Słowika. Kwiatkowski na scenie Opery Leśnej brawurowo wykonał ostatni przebój. Jak się teraz okazuje, artysta miał ogromne trudności z powrotem do koncertów po pandemii.
Dawid Kwiatkowski zdradził, że kiedy dowiedział się o propozycji występu podczas sopockiego festiwalu, wiedział, że nie wyjdzie na scenę bez rozmowy ze specjalistą. Artysta wyznał, że korzysta z pomocy terapeuty i nie jest to dla niego powód do wstydu. Jest również świadomy, że w środowisku artystycznym wiele osób uczestniczy w tego typu konsultacjach.
Mam terapeutę. Nie wiem, czy wyszedłbym bez niego na scenę. Po czasie pandemicznym czegoś mi brakowało w sobie, takiej odwagi. Kiedy dowiedziałem się, że będę występował w Sopocie, od razu wiedziałem, że potrzebuję pomocy terapeuty. To nie jest żaden wstyd. Myślę, że połowa artystów chodzi do terapeuty, ale się do tego nie przyznaje - powiedział w rozmowie z Pudelkiem.
Z usług terapeutów, psychologów i psychiatrów korzysta obecnie coraz więcej osób. Do popularyzacji terapii z powodzeniem mogą przyczynić się gwiazdy, które otwarcie mówią o tym, że korzystają z pomocy specjalistów. W ostatnim czasie o rozwiązywaniu swoich problemów w gabinecie psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry opowiedziała między innymi Zofia Zborowska, Anna Wendzikowska, Magdalena Stępień czy Dorota Szelągowska.
Miejmy nadzieję, że wyznanie Dawida Kwiatkowskiego przyczyni się do pogłębiania społecznej świadomości na temat zdrowia psychicznego.
Anna Dymna: Dostaję listy, w których piszą "nie żryj tyle, zapyziały misiu"
Brad Pitt znów pije. Tak zareagowała Angelina Jolie. "Nie jest zdziwiona"
Bliscy Adriana ze "Ślubu" przekazali nowe wieści w sprawie jego zdrowia. "Jest otoczony całodobową opieką"
Widzę komentarze hejterów o Swobodzie: Brudnopis. Serio? Chyba zapomnieliście o najważniejszym
Wiśniewska mówi o wakacjach z synami po rozstaniu. "Tak samo robi tata dzieci"
Gwiazda "The Office" ma nieuleczalnego raka. "Za późno na chemioterapię"
W nowym "Ranczu" zabraknie uwielbianej gwiazdy. "Nie było żadnego telefonu"
72-letni polityk znów stanął na ślubnym kobiercu. Jego wybranka jest młodsza o 34 lata
Oreiro i Arana znowu razem! Ich czułe gesty przyciągnęły uwagę fotoreporterów