W niedzielę 9 maja doszło do katastrofy lotniczej na terenie lotniska Aeroklubu Ziemi Lubuskiej w Przylepie w okolicach Zielonej Góry. Jak już wiadomo, na pokładzie małej awionetki znajdowała się tylko jedna osoba - 71-letni milioner, Zbigniew Kuczma. Niestety mężczyzna zginął na miejscu.
Jak udało się już ustalić "Gazecie Wyborczej", samolot, Zbigniew Kuczma niedługo po starcie maszyny zgłaszał kontrolerom problemy techniczne dotyczące silnika awionetki. Przy podejściu do lądowania samolot uderzył w ziemię i stanął w płomieniach, wskutek czego znajdujący się na pokładzie pilot zmarł na miejscu.
Zbigniew Kuczma był bardzo znaną osobistością na ziemi lubuskiej. Był biznesmenem przez wiele lat związanym ze spółką cinkciarz.pl, która wspierała finansowo. Falubazę Zielona Góra, a także drużynę koszykarską Zastal Zielona Góra. Firma sponsorowała nie tylko polskie kluby, ale także zagraniczne. Od 2015 roku współpracowała z amerykańskim klubem koszykarskim Chicago Bulls.
Wielką pasją Zbigniewa Kuczmy było lotnictwo. Nic więc dziwnego, że biznesmen ponad trzydzieści lat temu uzyskał licencję pilota i dołączył do Aeroklubu Ziemi lubuskiej. Mężczyzna posiadał również uprawnienia mechanika samolotowego, a na początku swojej przygody z lotnictwem zbudował swój amatorski samolot sportowy J-2a "Polonez".
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Damięcka z wymownymi grafikami na Wielkanoc. "Brakuje mi słów"
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Niecodzienne dekoracje u Kurzopków na Wielkanoc. Pomysł z serwetkami przyciąga uwagę
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Dzieci Williama i Kate na wielkanocnym nabożeństwie. Pojawiły się publicznie pierwszy raz od miesięcy
Oliwia Bieniuk dodała zdjęcie z braćmi. Internauci patrzą na Jana: Ale wyrósł
Adam Woronowicz został zapytany o stratę córki. Przez wiele lat nie poruszał tego tematu
Konkol gorzko podsumował ostatnie występy z Wyszkoni. "Mówię, że sprzedali się za 300 zł"