Zofia Ślotała chętnie publikuje w mediach społecznościowych rodzinne zdjęcia z dziećmi i mężem. Ukochany celebrytki - Kamil Haidar w przeciwieństwie do znanej żony, niechętnie pozuje przed obiektywem, a jak już zostanie do tego nakłoniony, na próżno szukać uśmiechu na jego twarzy. Tak było i tym razem, z czego Ślotała i jej sławne koleżanki postanowiły sobie zażartować.
Zofia Ślotała kilka dni temu wyleciała z mężem i dziećmi na egzotyczne wakacje. Celebrytka zdążyła pochwalić się już fotkami pięknych widoków, a także zdjęciami z pociechami. Przyszedł czas, żeby do selfie zaciągnąć męża, który wyjątkowo nie lubi pozować, o czym wspomniała Ślotała.
Sun kissed! Kamil niby nieuśmiechnięty, a jednak oczy mówią co innego - napisała pod zdjęciem.
W komentarzach nie brakowało komplementów ze strony fanów. Swoje trzy grosze wtrąciły również jej znane koleżanki, które nawiązały do min Kamila Haidara.
Jak na Kamila, to powinnaś się cieszyć, że w ogóle stanął do zdjęcia - zażartowała Paulina Krupińska.
Kamil, robisz postępy - dodała Anna Lewandowska.
Myślicie, że Zosia Ślotała już wkrótce przekona męża do częstszego pozowania do zdjęć?
Plotek już drugi raz przyłącza się do zbiórki organizowanej przez Stowarzyszenie mali bracia Ubogich i zbiera na koszyczki wielkanocne dla seniorów. Wesprzyjmy starsze, samotne osoby. Liczy się każda złotówka!
Krzan "nie była kumpelką" Nowakowskiej. Ujawnia, jakie teraz mają relacje
Lewandowska natrafiła na pierwszy problem w Chicago. "To niemałe wyzwanie"
Przez dwa lata nie płaciła rat kredytu hipotecznego. "Ja nie wpadłam w długi"
Matylda Damięcka żegna Wandę Traczyk-Stawską. Oddała jej hołd piękną grafiką
Michał Wiśniewski wyprowadza się z domu. Pokazał kulisy. "Przenosisz cały swój świat"
Kawalec odchodzi z Budki Suflera po konflikcie o parodię Martyniuka. "Nikt nie ma prawa mnie cenzurować"
Polska influencerka pojechała zbierać truskawki do Niemiec. Ujawniła, ile zarobiła w 33 dni. Zaskoczeni?
Gwiazda disco polo w mocnych słowach broni Martyniuka po aferze z Kawalcem. "Ma wystarczająco problemów"
Lewandowski i Chopin mieli sprzedać Polskę światu za siedem mln zł. Zastanawiam się, czy naprawdę nie stać nas na więcej?