• Link został skopiowany

Bohun z "Ogniem i mieczem" był bożyszczem kobiet. Aleksandr Domogarow już nie przypomina siebie sprzed lat. Wiele przeszedł

Aleksandr Domogarow zaistniał w Polsce dzięki roli Bohuna w "Ogniem i mieczem". Bezwzględność i męskość, a zarazem romantyczna dusza Kozaka sprawiły, że bohater stał się ulubieńcem widzów. Czym aktor zajmował się po emisji filmu? Ma teraz 57 lat i bardzo się zmienił.
Aleksandr Domogarow
Agencja Wyborcza.pl

Dzieło w reżyserii Jerzego Hoffmana na podstawie powieści "Ogniem i mieczem" Henryka Sienkiewicza było pod koniec lat 90. wylęgarnią debiutujących na polskiej scenie filmowej gwiazd. Widzom dali się wtedy poznać między innymi: Izabella Scorupco oraz Aleksandr Domogarow - aktor rosyjskiego pochodzenia, który wcielił się w Bohuna. Czym aktualnie zajmuje się mieszkający w Moskwie gwiazdor? Jeszcze kilka razy pojawił się w polskich produkcjach, ale na ogół rozważnie przebiera w propozycjach zawodowych. Ma za sobą wiele nieudanych związków i próbę samobójczą. 

Pełne dramatów życie Aleksandra Domogarowa

Nietuzinkowa uroda i zawadiacki charakter filmowego Bohuna zagwarantowały wcielającemu się w niego aktorowi dużą popularność. Od 1999 roku Domogarow zagrał również epizody w serialach "Krew z krwi" oraz "Fala zbrodni", jednak nie zyskały one takiego rozgłosu jak wspomniane "Ogniem i mieczem". To właśnie na planie filmu Hoffmana Aleksandr poznał między innymi Michała Żebrowskiego, który jeszcze rok temu chwalił się wspólnym archiwalnym zdjęciem na Instagramie. 

 

Jak teraz wygląda rosyjski aktor? Ma 57 lat i wizualnie nie przypomina znanego z filmu Kozaka. Był czterokrotnie żonaty, a po nieudanym związku chciał popełnić samobójstwo i podciął sobie żyły. Uratowała go wtedy szybka interwencja brata. Domogarow nie uczestniczył również w pogrzebie swojego syna. Dwudziestotrzylatek zmarł w 2008 roku w wyniku obrażeń czaszki po potrąceniu samochodem.

Aleksandr Domogarow obecnie
Aleksandr Domogarow obecniescreen Youtube

Rosyjski aktor załamał się po traumatycznych przeżyciach. Myślicie, że jeszcze będzie miał okazję wystąpić w polskiej produkcji?

Więcej o: