W ostatnim odcinku cyklu ślubnego Izabeli Janachowskiej pojawiła się Maria Sadowska. Wokalista odpowiedziała o początkach relacji ze swoim obecnym mężem. Przyznała też, jak wyglądały zaręczyny, które były zdecydowanie nietypowe.
Izabela Janchowska zaprosiła na rozmowę Marię Sadowską. Na filmie umieszczonym na swoim kanale na YouTubie prezenterka zadawała pytania dotyczące początków związku i małżeństwa wokalistki. Okazało się, że poznała przyszłego męża na festiwalu muzyki reggae w Ostródzie.
Mówi do mnie - idziemy sadzić drzewa. Daje mi łopatę i mówi - kop mi tu. Zdziwiło mnie to, bo on jest zawsze takim gentlemanem, wszystko za mnie nosi, no ale mówię: Dobra. No i kopię, i w coś uderzyłam. To była szkatułka, potem w niej kolejna, i kolejna. No i jak się dokopałam do pierścionka, to Adi padł na kolana. Cała jego rodzina wiedziała i wyszli nagle wszyscy z kwiatami, było bardzo uroczyście i się popłakałam trochę.
Maria Sadowska wspomniała, że przez kilka lat para nie decydowała się jednak na ślub, do którego ostatecznie doszło w sierpniu 2017 roku. W ich rodzinie pojawiły się dzieci i dopiero wtedy stwierdziła, że może warto by było wyjść za mąż.
Albo nie mieliśmy czasu, albo pieniędzy. (...) Ostatecznie wzięliśmy ten ślub, bo była presja ze strony rodziny Adriana, szczególnie ze strony babci, która była zbulwersowana, bo te dzieci nieślubne. On ma tradycyjną rodzinę. Ale byliśmy już dojrzali, prawie dziesięć lat razem i to był dobry moment. Byłam wtedy już trochę po czterdziestce.
Po czasie Sadowska twierdzi, że jest zachwycona tym, jak wyglądało jej wesele i ślub. Cieszy się też, że ostatecznie doszło do uroczystości, co do której nie była przekonana.
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Córka Zygmunta Solorza jest miliarderką. Mało kto wie, czym się zajmuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Była Barona podarowała prezent jego (jeszcze) żonie. To jej wysłała
Kosiniak-Kamysz o swoim podwójnym nazwisku. Ujawnił prawdę