Niedawno Antoni Pawlicki brał udział w obywatelskim zatrzymaniu furgonetki pro-birth, którą zauważył na zatłoczonym skrzyżowaniu. Akcja aktora nie przeszła uwadze Jana Pawlickiego, który postanowił skomentować całe zajście. Panowie wyznają inne poglądy i wartości, co niestety najwyraźniej uderza w ich relacje.
Kierujący samochodem aktor zauważył jedną z furgonetek, które promują założenia organizacji pro-life. Można na nich zauważyć drastyczne zdjęcia martwych płodów albo homofobiczne hasła. Antoni nie mógł przejść obok sprawy obojętnie i wykorzystał okazję.
Postanowiłem zatrzymać się na środku drogi w Warszawie, ponieważ zobaczyłem tę szatańską ciężarówkę, finansowaną przez Ordo Iuris, czyli zagraniczną sektę międzynarodową, neokatolicką, która znowu jeździ po Polsce, po Warszawie i rozwozi te szatańskie teorie różne - miał powiedzieć na zamieszczonym w sieci nagraniu Pawlicki.
Jego zachowanie oraz wypowiedzi nie spodobały się bratu Antoniego, Janowi Pawlickiemu, który swego czasu zajmował stanowisko dyrektora programu TVP1. Całe zajście skomentował na Twitterze.
Nie jesteśmy jedyną w Polsce rodziną podzieloną przez poglądy polityczne i wyznawane wartości. Mogę jedynie wyrazić żal, że mój brat stanął po stronie lewackich niszczycieli życia, tradycji i patriotyzmu - napisał Jan Pawlicki.
Niestety, skrajne poglądy trudno jest pogodzić. Szkoda, że wyznawane wartości sprawiają, że między bliskimi osobami wytwarza się dystans i wzajemna niechęć.
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Syn Wiśniewskiego skończył pięć lat! Pod urodzinowym wpisem Poli lawina komentarzy
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary
Gwiazda filmu "Kevin sam w domu" nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat
Ksiądz wystąpi w reality show TVN-u. Tak zareagowali jego przełożeni
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Nowe wieści w sprawie śmierci Catherine O'Hary. Aktorka trafiła do szpitala w ciężkim stanie
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"