Marcelina Zawadzka wspiera Strajk Kobiet: Chodzi o wybór, nie o walkę z chrześcijańskimi wartościami czy obrazę Boga

Marcelina Zawadzka po raz drugi zabrała głos w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Tym razem jej wpis jest bardziej dosadny.

22 października sędziowie Trybunału Konstytucyjnego orzekli, że aborcja z uwagi na ciężkie uszkodzenia płodu jest niezgodna z konstytucją. Wyrok ten sprawił, że pomimo szalejącej pandemii - około 20 tysięcy nowych zakażeń dziennie - ludzie tłumnie wyszli na ulice, by zademonstrować swój przeciw wobec tej decyzji. Wśród tłumu można było dostrzec polskie gwiazdy i polityków. 

Małgorzata Kidawa-Błońska, Jessica MercedesGwiazdy protestują po wyroku TK ws. aborcji: Trzaskowscy, Musiał, Zborowska

CZYTAJ TEŻ: Zofia Zborowska ostro oceniła wyborców PiS. W najnowszym wpisie nie przebierała w słowach. "Pisowskie oszołomy"

Dramat polskich kobiet odbił się szerokim echem także poza granicami kraju. Wsparcie Polkom okazała między innymi Miley Cyrus, odwagi pogratulował im też Bernie Sanders.

Nicole Poturalski, Brad PittDziewczyna Brada Pitta wspiera Polki! Tym razem dodała post po polsku

ZOBACZ TEŻ: Miley Cyrus wspiera protestujące Polki. Udostępniła zdjęcie Anji Rubik: "Nie pogrywaj z moją wolnością"

Marcelina Zawadzka komentuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Padły mocne i ważne słowa

Marcelina Zawadzka już dwukrotnie dawała do zrozumienia, co myśli o wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jednak do tej pory robiła to wyjątkowo delikatnie i nigdy wprost. W pierwszym wpisie dodała swoje czarno-białe zdjęcia, które opatrzyła wymownym wielokropkiem. Za drugim razem jej stanowisko było odrobinę odważniejsze. Na InstaStories zamieściła zdjęcie z podpisem "Jestem wolna". 

Marcelina ZawadzkaMarcelina Zawadzka dodała wymowne InstaStory nawiązujące do wolności. Boi się przemówić wprost?

Teraz, niewiele ponad tydzień od decyzji Trybunału Konstytucyjnego, Marcelina Zawadzka zamieściła obszerny wpis, w którym już wprost mówi o tym, że nie zgadza się z orzeczeniem: 

Są sprawy, co do których powinni wypowiadać się eksperci zgłębiający dany temat w najróżniejszych aspektach. Są też sprawy, które dotykają najbardziej ludzkich, intymnych, prywatnych kwestii. W ich przypadku decyzje powinny zostać w gestii tych, których dotyczą najbardziej. Uważam, że taką właśnie jest sprawa, w której obecnie protestują setki tysięcy kobiet na ulicach naszego kraju, wspieranych przez swoich partnerów, mężów, synów, ojców, braci. W kwestiach światopoglądowych czy wyznaniowych może nas różnić bardzo dużo, ale w tym momencie połączył nas sprzeciw i gniew wobec osób, które zdecydowały za nie, w tak wrażliwej kwestii, jak terminacja ciąży w przypadku stwierdzenia ciężkich wad rozwojowych płodu - zaczęła.

Dalej była prezenterka TVP tłumaczy, że chodzi o możliwość wyboru, a nie atakowanie czy podważanie chrześcijańskich wartości:

Sama nie mam jeszcze dzieci, wierzę, że to jeszcze przede mną i przyjdzie czas na macierzyństwo. Wydaje mi się jednak, że nie trzeba tego doświadczyć fizycznie, aby móc wyobrazić sobie, co czuje kobieta, która musi zmierzyć się z tak ogromną traumą, kiedy dowiaduje się o diagnozie, o wyroku. Kiedy musi podjąć zapewne jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu, mierząc się ze swoim sumieniem, często idącym w parze z wiarą. I o ten wybór właśnie chodzi. Nie o walkę z wartościami chrześcijańskimi, nie o obrazę Boga, w którego się wierzy, a o możliwość podjęcia decyzji, która bez względu, jaka będzie, i tak odciśnie piętno na całe życie. Żadna z nas nie chciałaby zostać postawiona przed takim wyborem, ale jeśli by to się stało, każda z nas powinna mieć możliwość, a nie przymus przez bezduszne regulacje prawne zagrożone karą. Wszystkim Wam życzę dużo siły, determinacji, a tym, którzy mają wątpliwości, po której stronie się opowiedzieć - empatii - czytamy.

Zobaczcie wpis. Zgadzacie się z nią?

 
Zobacz wideo Marcelina Zawadzka o facetach i związku z Jonkiszem