Anita i Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pod koniec roku mogli na chwilę oderwać się od szpitalnej rzeczywistości związanej z leczeniem nowotworu uczestnika show TVN. Adrian choruje na glejaka IV stopnia, jednego z najbardziej złośliwych rodzajów nowotworu mózgu. Para 12 grudnia 2025 roku wzięła ślub kościelny i bawiła się na weselu, które udało się zrealizować dzięki współpracy jednej z firm. "Po prostu płakaliśmy, bo nie spodziewaliśmy się tego wszystkiego, nie oczekiwaliśmy nic, a z naszej rzeczywistości szpitalnej znaleźliśmy się w prawdziwej bajce" - wspominała ostatnio Anita. Na początku stycznia uczestniczka "Ślubu od pierwszego wejrzenia" poinformowała, że przyszedł czas na kontynuacje leczenia jej męża. Małżeństwo po dłuższej przerwie wróciło do Bydgoszczy. Adrian właśnie przekazał nowe wieści.
12 stycznia 2026 roku Adrian poinformował swoich fanów, że właśnie upływa pół roku od dnia w którym karetka zabrała go z domu do szpitala i podczas badania wykryto zmiany w jego głowie, które okazały się być glejakiem IV stopnia. Uczestnik "Ślubu od pierwszego wejrzenia" ma już za sobą kilka operacji mózgu. Ostatnio przeszedł także radio- i chemioterapię. Adrian wraz z początkiem roku wrócił do Bydgoszczy. Jak się okazuje, nie ma dobrych wiadomości.
Dzisiaj liczyłem również na inną, lepszą informację, jaką będę się mógł z wami podzielić po kontrolnym badaniu MRI. Taką, w której bym wam napisał, że jest na dobrej drodze. Lecz jest trochę inaczej
- zaczął Adrian.
W dalszej części wpisu Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wyjawił, że jedna zmiana, która pojawiła się ostatnio, zanikła, ale miał też złe wieści. "W miejscu po resekcji guza widoczna jest nie tak bardzo dynamiczna, ale jednak wznowa guza. Patrząc na ostatnie trzy badania w odstępach 2/3 tygodni od siebie, jest to już pewne" - podkreślił. Adrian poinformował także swoich fanów, jaki jest dalszy plan leczenia. Wspomniał o urządzeniu, z którego może korzystać dzięki zbiórce, którą założył w internecie. "TTF Optun, aby zatrzymać podział i tempo wzrostu zmiany" - dodał. Adrian wspomniał także o ewentualności kolejnej operacji.
Niewykluczone, lecz dziś jest za wcześnie, by to planować z uwagi na niedawno zakończoną radioterapię. Musi upłynąć trochę czasu
- podsumował. Na końcu wpisu Adrian, który opublikował zdjęcie na tle plakatu filmu "Ciemna strona Mount Everest", podkreślił, że choć plakat to przypadek, to od razu skojarzyło mu się, że glejak to jego osobisty Mount Everest.
Andrzej z Plutycz kupił zdrapki za 250 złotych. Szok, ile wygrał
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Oto najlepsze stylizacje na Złotych Globach 2026. Gomez zachwyciła elegancją, ale spójrzcie na bluzkę Blunt
Pisał dla niej Niemen, wzdychał do niej Bowie. Życie Rusowicz zakończyła jedna tragiczna decyzja
Opozda pokazała zdjęcia sprzed dziesięciu lat. Bardzo się zmieniła?
Lawina komentarzy po Festiwalu Piosenek Filmowych w TVN. Widzowie zgodni jak nigdy
Krzywonos trafiła do szpitala. Opublikowała poruszające nagranie
Anita Sokołowska w garniturze na Paszportach Polityki. Ekspertka zwróciła uwagę na jeden szczegół
Anderson się przefarbowała. Jak wyszło? Słowa eksperta nie pozostawiają wątpliwości