Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wzbudził wiele skrajnych emocji wśród Polek i Polaków. Od niespełna tygodnia na ulicach mniejszych i większych polskich miast odbywają się protesty. Atmosfera robi się coraz bardziej gorąca i nic nie wskazuje na to, jakoby strajki miały się szybko skończyć. Swoje mocne stanowiska w tej sprawie głoszą także gwiazdy rodzimego show-biznesu. Wśród nich jest także Małgorzata Ostrowska-Królikowska.
Małgorzata Ostrowska-Królikowska zamieściła na Instagramie wspólne zdjęcie z siostrą Małgorzatą Chmielewską. Aktorka zacytowała jej opinię na temat trwających w Polsce demonstracji.
W całym kraju trwają protesty po orzeczeniu TK. Do protestujących zwróciła się s. Małgorzata Chmielewska. "Proszę Was, ja stara kobieta. Nie używajcie przemocy w walce o cokolwiek, co uważacie za słuszne. Nie dajcie się sprowokować do przemocy. Nie dajcie się złu- czytamy we wpisie aktorki.
Aktorka dała jasno do zrozumienia, że w zupełności zgadza się z przemyśleniami siostry Chmielewskiej.
Dodała, że jeśli protestujący uważają, że to, o co walczą, jest dobrem, to nie powinni używać zła do osiągnięcia celu. „Dość pogardy, obrzucania się błotem, nienawiści. Nie depczcie tego, co dla innych jest święte lub po prostu ważne. Tak nie wygrywa Prawda i Dobro. Nienawiść rodzi nienawiść, agresja rodzi agresję” Dziękujemy siostro- podsumowała aktorka.
Mądrze napisane?
Trwa strajk kobiet - tu możesz śledzić wydarzenia. Gazeta.pl daje swoje wsparcie.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat