Beata Tadla i Radosław Kietliński byli parą przez kilkanaście lat. W 2001 roku na świat przyszedł owoc ich miłości - syn Jan. Niestety, małżeństwo dziennikarzy nie przetrwało próby czasy, rozwiedli się 13 lat po narodzinach dziecka. Mimo że rozstanie rodziców było szeroko komentowane w mediach, Janek zachował poprawne stosunki z obojgiem. Niezwykle głęboką więź łączącą go z mamą widać było w 8. edycji "Tańca z gwiazdami", kiedy wspierał tańczącą dziennikarkę z widowni, a wyjątkowo dobre relacje z tatą potwierdził, kiedy wspierał go podczas ślubu z nową partnerką.
Niestety, pandemia koronawirusa sprawiła, że teraz Janek sam potrzebuje wsparcia. O wszystkim poinformował swoich obserwatorów za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Jan Kietliński w tym roku pisał maturę. Niedługo miał zacząć studia - niestety, na poznanie ludzi z roku będzie musiał jeszcze trochę poczekać. Nastolatek poinformował swoich obserwatorów na Instagramie, że jego test na koronawirusa okazał się pozytywny:
Trzy dni temu obudziłem się chory. Miałem kaszel, gorączkę i suche gardło. Były to objawy zwykłego przeziębienia, jednak to, co było niepokojące, to fakt, że absolutnie nic nie zanosiło się na chorobę. Poprzedniego dnia czułem się świetnie, a zazwyczaj coś mnie bierze kilka dni przed - napisał na InstaStories.
Zaniepokojony swoim stanem zdrowia udał się na konsultację do prywatnej kliniki. Stamtąd jednak odesłano go do państwowej placówki. Młody mężczyzna nie spodziewał się tego, co go tam spotkało:
Na miejscu panie zrobiły mi awanturę, twierdząc, że przeze mnie zamkną im przychodnię. Kazały mi czekać na dworze, aż ustalą, co dalej. Po kilku minutach otworzyły okno z pierwszego piętra i kazały mi stanąć w krzakach, żeby poinformować mnie, że jednak posiadam tam POZ, który zadzwoni do mnie tego samego dnia i powie co dalej - opowiada Kietliński.
Następnie syn Beaty Tadli został skierowany do szpitala zakaźnego, aby wykonać test na koronawirusa. Pomimo gorączki lekarze nie wpuścili go na teren placówki. Kiedy zwrócił personelowi uwagę, że marznie w oczekiwaniu wyniki, dostał informację, że "trzeba było się ubrać, a nie przychodzić bez skarpetek".
Niestety, najgorsze się potwierdziło. O pozytywnym wyniku testu Kietliński również napisał na Instagramie:
Czeka mnie 10 dni izolacji w mieszkaniu. Czuję się znacznie lepiej, ale nadal nie jest cudownie. Najzabawniejsze jest to, że zjechałem pół Europy, byłem na lotniskach, w samolotach, autobusach i komunikacji miejskiej w wielu miastach i nic! Poszedłem na jedną, niedużą imprezę w Warszawie i prawdopodobnie tam się zaraziłem... - wyznaje chłopak.
Beata Tadla póki co nie udziela żadnych informacji na ten temat. Nie wiadomo też, czy miała kontakt z zakażonym synem.
Redakcja Plotka życzy dużo zdrowia!
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
Kossakowski wybrał życie z dala od show-biznesu. Tym się dziś zajmuje 54-latek
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Baron miał podróżować z dzieckiem? Policja przekazuje nowe informacje ws. wypadku
Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni
Restaurator żałuje udziału w "Kuchennych rewolucjach". Padły mocne słowa
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Dorota Gardias wybudowała nowoczesny dom na wsi. Tak się tam urządziła