"Titanic". Ta scena została usunięta z filmu. Wcale nas to nie dziwi. James Cameron ma dość specyficzne poczucie humoru

Znacie wszystkie sceny z "Titanica"? Ta z pewnością was zaskoczy. Finalnie nie pojawiła się w ostatecznej wersji filmu.

Fanów filmu "Titanic" do dziś nie brakuje. Wielu z nich na pamięć zna kultowe sceny i kwestie aktorów (my także należymy do tego grona). Nic dziwnego. W końcu "Titanic" jest uważany za jedną z najlepszych produkcji na świecie, która wygrała aż 11 Oscarów i mimo upływu lat, widzowie chętnie do niego wracają. Jednak są sceny, które nigdy nie pojawiły się w filmie. Czemu? Najwyraźniej reżyser James Cameron stwierdził, że nie wszyscy zrozumieją jego poczucie humoru, a jest naprawdę specyficzne. Zobaczcie jedną z tych scen, która nie trafiła do ostatecznej wersji filmu.

"Titanic". Usunięta scena

Scena dotyczy Kathy Bates, która w filmie wcieliła się w rolę Molly Brown. Według wielu widzów była jedną z najbardziej lubianych postaci. Została nawet nazwana "częścią składniową filmu". Jak wyglądała ta scena? Molly Brown tuż przed katastrofą zamawiała drinka w restauracji i rzuciła w stronę kelnera tekstem, który początkowo Cameron uznał za zabawny.

Hej synku, może przyniesiesz mi trochę lodu?

Niby nie brzmi to źle, ale zważywszy, że w tej samej sekundzie za jej plecami widać w oknie statku górę lodową. Tak, GÓRĘ LODOWĄ, w którą właśnie uderzył Titanic.

James Cameron na szczęście doszedł do wniosku, że tak bardzo "suchy" żart części osób może się nie spodobać i tym samym skreślić jego marzenie o światowej sławie.

Jak wiemy, w internecie nic nie ginie, dlatego poniżej możecie zobaczyć właśnie ten fragment.

 

Oczywiście w filmie usuniętych scen jest znacznie więcej, ale żadna nie jest tak kontrowersyjna.

ZOBACZ TAKŻE: "Titanic". Jak dziś wyglądają bohaterowie kultowego filmu? Niektórzy zmienili się nie do poznania