Jakiś czas temu Monika Miller powiedziała, że jest biseksualna. Ostatnio 25-latka stała się jeszcze bardziej świadoma swej orientacji seksualnej i odkryła, że słowem, które najlepiej ją określa, jest panseksualizm. Teraz wnuczka byłego premiera zgodziła się opowiedzieć nam o reakcjach na to wyznanie.
Napisaliśmy do Moniki Miller, aby pogratulować jej odwagi, z jaką opowiada o swojej orientacji seksualnej. Zapytaliśmy, jak przyjęte zostało jej wyznanie i czy z tego tytułu musiała zmierzyć się z jakimiś nieprzyjemnościami. Oto, co nam odpowiedziała:
Mogę powiedzieć, iż jeżeli chodzi o moje grono obserwujących spotkałam się z dużym poparciem i życzliwością. Jedyne nieprzychylne próby obrażania mnie wychodziły tylko od białych przedstawicieli płci męskiej po 30 roku życia, co mnie niezwykle bawi i niestety w ogóle nie dziwi.
Wychowałam się w środowisku, w którym ludzie otwarcie mówią o swojej orientacji i nie ma z tej okazji żadnych sprzeczek, ponieważ jest to ludzkie i zupełnie normalne. Tak długo, jak nikt nikogo tym nie krzywdzi, jest to i zawsze będzie z nami. Szkoda, że nasz kraj jest tak zacofany w tych sferach. Im bardziej ludzie w Polsce burzą się z powodu LGBT i mojej opinii, tym bardziej pokazują mi że mam rację - podsumowała.
Zgadzamy się z Moniką Miller i mamy ogromną nadzieję, że doczekamy czasów, kiedy społeczność LGBT będzie mogła liczyć w Polsce na należyty szacunek.
Andrzej z Plutycz kupił zdrapki za 250 złotych. Szok, ile wygrał
To pytanie zaskoczyło Lewandowską. Nie wiedziała, co odpowiedzieć
Skończył się program Andrzeja Dudy w Kanale Zero. Wyniki oglądalności nie powalają
Była gwiazdą TVN24. Teraz gorzko wspomina ten czas. "Recepta na katastrofę"
Matylda Damięcka "uderza" w Polaków najnowszą grafiką. "Cebulaki"
Opozda pokazała zdjęcia sprzed dziesięciu lat. Bardzo się zmieniła?
Krzywonos trafiła do szpitala. Opublikowała poruszające nagranie
Oto najlepsze stylizacje na Złotych Globach 2026. Gomez zachwyciła elegancją, ale spójrzcie na bluzkę Blunt
Lawina komentarzy po Festiwalu Piosenek Filmowych w TVN. Widzowie zgodni jak nigdy