Monika Miller wyznała, że jest panseksualna. "Wygląd drugiej osoby nie jest dla mnie najważniejszy"

Monika Miller jakiś czas temu zdecydowała się wyznać, że jest biseksualna. Ostatnio dziewczyna stała się jednak jeszcze bardziej świadoma swej orientacji seksualnej, którą określiła jako panseksualizm.

Czerwiec jest tzw. Miesiącem Dumy LGBT+, co dla wielu gwiazd jest okazją do wyjawienia swojej orientacji seksualnej. Niedawno osobisty coming out wykonała gwiazda "Riverdale", Lili Reinhart, zaś określająca się dotychczas jako osoba biseksualna modelka Cara Delevingne wyznała, że jest panseksualna. Teraz okazuje się, że podobną drogę na płaszczyźnie odkrywania swej orientacji przeszła Monika Miller.

Zobacz wideo

Monika Miller wyznała, że jest panseksualna

Monika Miller dała się poznać szerokiemu gronu telewidzów za sprawą udziału w "Tańcu z gwiazdami". Na parkiecie dziewczyna zatańczyła nawet z dziadkiem, Leszkiem Millerem. Swoich sił 25-latka próbowała również w muzyce, a pod koniec ubiegłego roku w sieci pojawił się teledysk do jej piosenki.

Monika Miller znana jest jednak również z tego, że potrafi zdobyć się na odważne publiczne wyznania. Przypomnijmy, że jakiś czas temu dziewczyna przyznała się do walki z bulimią oraz opowiedziała o gorzkiej relacji z narzeczonym, który okazał się gejem. Teraz wnuczka byłego premiera zdecydowała się doprecyzować kwestię swojej orientacji seksualnej. Do niedawna deklarująca się jako osoba biseksualna, teraz przyznała, że jest panseksualna:

Zauważyłam, że wygląd drugiej osoby nie jest dla mnie najważniejszy. Bardziej pociąga mnie to, czy ktoś jest ambitny, kreatywny, żywy. Nie spotyka się takich osób codziennie. To mnie pociąga i jest atrakcyjne - wytłumaczyła w rozmowie z portalem Pomponik.pl .
Kobiety mnie nie podrywają. A mężczyźni? Trafiam na nieodpowiednie osoby, albo mnie to już nie kręci. Coś ewidentnie jest nie tak. To jest panseksualność - wyznała.

Monice Miller gratulujemy odwagi. W kraju, w którym prezydent podpisuje Kartę Rodziny, osobom LGBT+ nie jest łatwo po prostu być sobą. Mamy jednak nadzieję, że wyznanie wnuczki Leszka Millera wielu osobom doda otuchy i śmiałości w odkrywaniu własnej orientacji seksualnej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.