Agata Młynarska usłyszała, że jest "za stara do telewizji". Miała 45 lat. "Powiedział to facet zaniedbany, bez zęba"

Agata Młynarska z telewizją związana jest niemalże od zawsze. Ale nie zawsze było miło i przyjemnie - zdarzało się jej słyszeć rzeczy wyjątkowo przykre na swój temat. Już 10 lat temu dowiedziała się, że "jest za stara".

Agata Młynarska od wielu lat prowadzi różnorakie programy w telewizji. Dopiero co świętowała swoje 55 urodziny i w "Dzień Dobry TVN" opowiadała, że nie zawsze te lata pracy były przyjemne, zaś jedno wydarzenie mogło zakończyć jej karierę na dobre.

Zobacz wideo Agata Młynarska o swoim stanie zdrowia

Agata Młynarska za stara do telewizji?!

Agata Młynarska w wieku 45 lat miała za sobą już prawie 20 lat pracy w telewizji, niemałe doświadczenie i wiele autorskich i współautorskich programów. Jak widać, niektórzy patrzą jednak tylko na metrykę, a nie na zasługi. Dziennikarka wspomniała o nieprzyjemnym zdarzeniu sprzed 10 lat:

Ja po raz pierwszy usłyszałam, że jestem za stara, żeby wykonywać pracę, którą ty wykonujesz, Paulino, czyli prowadzić poranny program telewizyjny, który prowadziłam od wielu, wielu lat, i który współtworzyłam, w wieku 45 lat. Powiedział mi to facet w ciąży gastronomicznej, zaniedbany, bez zęba, nie za ładnie pachnący - widocznie miał dosyć niespokojną noc z powodów politycznych. I pomyślałam sobie: Kurczę, jak to jest możliwe, że ja z ust takiego gościa słyszę coś takiego?!

Co gorsza, był to jeden z wysoko postawionych szefów Agaty, dlatego niewłaściwa reakcja mogła pogrzebać jej karierę. Nie pomagało też to, że - jak dziennikarka sama przyznała - brała bardzo do siebie takie uwagi (kto by nie brał). Miała jednak szczęście, że słowa te trafiły do niej w dobrym momencie:

I bardzo mną to wstrząsnęło. To dało impuls do tego, żeby po pierwsze nie odpuścić - zabrałam się za siebie jeszcze bardziej. Na początku oczywiście był smutek, łzy, płacz, złość, wściekłość. A potem pomyślałam sobie: tak nie może być, nie będzie mi nikt mówił, kiedy się kończę, a kiedy zaczynam. To musi być na moich warunkach.

W dojściu do tego wniosku pomogła jej terapia i ogromna praca nad sobą - nie jest łatwo również w dojrzałym wieku uznać, że ktoś z władzą tak naprawdę niewiele wie i może nie mieć racji:

Byłam dosyć rozedrganą osobą, taką, która łatwo mogła uwierzyć w to, co inni do niej mówią, i byłam przekonana, że to oni mają rację, bo z jakiego powodu ja mam mieć rację. Kiedy zbudowałam poczucie własnej wartości, wiarę w siebie, to pomyślałam sobie:
Ty dziadu jeden. Obleśny. Ty dziadu. Ja tu jestem cały czas! Ja stworzyłam tutaj tyle fantastycznych programów, a ty tu jesteś tylko przelotem, jak każdy, który tu jest szefem. A więc to nie może mieć wpływu na moje życie. Musiałam do tego dojrzeć.

Agata Młynarska ma teraz 55 lat, co oznacza, że opisane przez nią wydarzenie miało miejsce w okolicach 2010 roku. Jak widać, ageizm trzymał się wówczas mocno i nie omijał również najważniejszych telewizyjnych i radiowych twarzy w Polsce, do których bez wątpienia należała (i należy) Młynarska.

Dla Agaty Młynarskiej czas się zatrzymał

Tymczasem dla dziennikarki czas tak naprawdę przestał mieć znaczenie - przynajmniej jeśli chodzi o jej wygląd. Agata Młynarska od wielu lat promuje zdrowy tryb życia i jest najlepszym przykładem na to, że warto dbać o siebie, jeść zdrowo, ruszać się i odpuścić szaleństwa. Jak widać, to potem procentuje - niezależnie od wieku, pani Agata jest lepiej rozciągnięta, niż niejeden z nas i nie mamy wątpliwości, że w jej jadłospisie próżno szukać niezdrowych elementów. Można tylko pozazdrościć i... próbować naśladować.