Piotr Kukulski zyskał sławę jako młodszy brat Natalii Kukulskiej. Okazało się, że chłopak także ma artystyczne zapędy. Kilka lat temu bezskutecznie próbował podbić muzyczny rynek jako Pikej. Jego marzeniem było zostać raperem. Niestety, twórczość celebryty nie spotkała się z uznaniem branży. Kukulski nie wytrzymał fali hejtu i zawiesił swoją dopiero kiełkującą karierę. Wcześniej zdążył też założyć i zamknąć bloga modowego.
ZOBACZ WIDEO
Natalia Kukulska obchodziła urodziny na scenie
Swego czasu media szeroko rozpisywały się o konflikcie Pikeja z Natalią Kukulską. Wokalistka miała ponoć żal do brata o to, że ten chciał wybić się na jej plecach. Czyżby po latach relacje między przyrodnim rodzeństwem wreszcie się ociepliły? Jak donosi "Rewia", wokalistka uratowała życie swojemu młodszemu bratu. Piotr jeszcze kilka tygodni temu planował bowiem wyjazd do Hiszpanii. Natalia od razu uznała ten pomysł za zbyt niebezpieczny, dlatego odradziła bratu podróż.
Piosenkarka, wiedząc o jego zamiarach, stanowczo mu ten wyjazd odradzała. Jak się okazało, miała dobre przeczucia! Dzisiaj liczba ofiar COVID-19 w Hiszpanii jest zatrważająca i wciąż rośnie. Dobrze więc, że Piotr posłuchał rady starszej siostry – czytamy na łamach tygodnika.
W życiu Pikeja zaszło ostatnio wiele zmian. Niedoszły raper zrezygnował z luźnych strojów i czapek z daszkiem na rzecz bardziej stonowanych stylizacji. Kukulski nie powiedział jednak jeszcze ostatniego słowa, jeśli chodzi o muzykę. Niebawem ma się ukazać jego płyta. Trzeba przyznać, że kazał swoim fanom czekać na nią dość długo. Ciekawe, czym zaskoczy tym razem.
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Dziennikarka nie wytrzymała podczas kłótni polityków na wizji. Nagle wstała i...
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Tuż przed randką z Ashtonem Kutcherem została zamordowana. Po latach aktor musiał zeznawać
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Tak przedstawiła Bursztynowicz na wizji. Drugą wpadkę też zapamiętała na zawsze
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku
Zaskakujące powitanie Tuska z Nawrockim. Jedna rzecz zwraca uwagę